Jest w Tobie dobro!

Przyznaj się – w przedświątecznym pędzie wreszcie udało Ci się zapomnieć o naglących obowiązkach? Skupiłaś się na ostatnich zakupach, pakowaniu prezentów i przygotowywaniu pyszności? To doskonale! I ja od kilku dni stałam się mniej aktywna na stronie. Pochłonęła mnie magia, która zdarza się tylko raz do roku.  Zanim jednak zaczniemy zajadać się barszczem i piernikami, chcę Cię na chwilę zaczepić. Zaparz sobie kawy (choć o tej porze może lepiej herbaty?) i usiądź.

Po co nam to wszystko?

Święta to naprawdę wspaniały czas. Dlatego też przykro mi, gdy czasami słyszę, jak niejedna osoba mówi, że nie znosi ich ze względu na sztuczną atmosferę i nieprawdziwe uprzejmości. Wtedy zawsze zastanawiam się, z kim taka osoba spędza Święta, że nie czuje się komfortowo. Przecież nie warto marnować swojego czasu na toksyczne relacje. Nie chodzi tu o wizyty raz do roku, bo “tak wypada”, choć na co dzień nie mamy sobie nic do powiedzenia. Nie chodzi tu również o to, by porównywać, kto ma czystsze mieszkanie lub droższe prezenty pod choinką. Masz być, a nie mieć.

Ja z każdym kolejnym rokiem Wigilię przeżywam głębiej. To ważne doświadczenie, bo wiem, że nie ma dwóch takich samych sytuacji i ludzie, z którymi spędzę czas jutro za rok mogą się już przy mnie nie pojawić. I może zabrzmi to dziwnie, ale wiem, że życie jest zbyt kruche, by skupiać się na tym, do kogo ma się żal o stosunkowo nieistotne wtedy kwestie. Cieszę się, bo mogę się zatrzymać na kilka dni i zapomnieć o codzienności. Nie spieszę się, a skupiam na najbliższych.

Nie kupuję prezentów, by pokazać, że mnie na to stać. Nie piekę ciast, by pokazać, że potrafię. Nie zakładam sukienki, by inni widzieli, że czuję się kobieco. Każda rzecz, która wiąże się ze Świętami kojarzy mi się ze sprawianiem przyjemności moim najbliższym. Jestem zamkniętym w sobie człowiekiem. Nie lubię dotyku innych osób. Nie czuję się komfortowo, gdy mam przytulić nawet swoich najbliższych (to dziwne, tak, wiem). Nie umiem powiedzieć wprost, że kocham. Wydaje mi się jednak, że potrafię to okazać. Kiedy kupuję prezent, myślę o radości, jaką komuś sprawię. A gdy gotuję zupę czekam z niecierpliwością na wspólny obiad z innymi.

Po co Ci to wszystko?

A Tobie? Po co to wszystko? Jeśli nie czujesz się w Święta komfortowo i masz wrażenie, że między Tobą i Twoimi najbliższymi panuje sztuczna atmosfera, to znak, że nie spędzasz tego czasu z właściwymi ludźmi. Niestety, ale nie zawsze nasze rodzeństwo, kuzynostwo lub znajomi są tymi, którzy zasługują na naszą uwagę. Brzmi okrutnie, ale to prawda. W życiu otaczamy się przeróżnymi charakterami i nie każdy z nich możemy sobie wybrać. Oczyść atmosferę i zastanów się, czy problemy są kwestią niedomówień, czy też rzeczy, których nie potrafisz zaakceptować.

Naprawdę szkoda mi ludzi, którzy narzekają na to, że muszą usiąść z najbliższymi przy stole. Człowieku! Co z Tobą?!

Czy naprawdę uważasz, że spędzenie ze sobą kilku godzin to marnowanie czasu? Słuchanie, rozmawianie, wspominanie, granie, jedzenie – cokolwiek, co wtedy robicie – nie jest dla Ciebie wystarczająco ważne? To co w takim razie jest?

Nie kupuj na siłę

– “W tym roku to tak skromnie będzie”.

– “A może wszyscy kupimy sobie po prostu pomadki?”

– “Prezenty tylko dla dzieci.”

Nie chcę prezentów kupowanych na siłę, bo tak wypada. Nie chcę doszukiwania się problemów w tym, że rok rocznie myślimy o paczkach pod choinkę i nie mamy już pomysłu na to, co kupić. Jeśli nie stać Cię na kupienie wyszukanych prezentów, nikt tego od Ciebie nie wymaga. Myślę, że przygotowanie krótkich liścików, takich od serca, też ucieszy. Możesz włożyć je choćby do słoiczka i tym samym być przy swoich najbliższych przez cały rok. Gdy będą po nie sięgać, poczują Twoją obecność. Wykaż się inicjatywą, a nie zasobnym portfelem.

Nie lubię niszczenia wartościowych tradycji. Dawanie prezentów to forma sprawienia przyjemności, a nie wyścigi na bardziej wymyślny podarek. W tym roku przygotowywaliśmy z Mężem prezenty dla 15 osób (mamy dużą rodzinę), więc wiem, że finanse mogą stanowić przeszkodę. Nie ględzę jednak o tym, że “w tym roku będzie skromnie” i nie narzucam innym, by też zrezygnowali z wysokobudżetowych prezentów. Nie mówię również, by kupowali cokolwiek. To ma być Twój świadomy wybór.

Postaw na bliskość, ciepło, obecność. To naprawdę jest ważniejsze.

Kontrola czystości

A wymyłaś już okna? I czy na pewno zrobiłaś porządki w szafie? Bo jak nie, to nie możesz zasiadać do wieczerzy!

Oczywiście z przymrużeniem oka, ale jednak muszę o tym wspomnieć. Choć niektóre osoby zaczynają odchodzić od pseudo tradycji, to zauważyłam, że wiele moich sąsiadek pucowało ostatnio okiennice. No cóż. Ja nie świruję. Sprzątam, kiedy jest brudno. Bez wyznaczonej daty i godziny. Jeśli przed Świętami jest brudno, to sprzątam, tak jak w każdy inny dzień. Ale nie potrafię pojąć, jak można marudzić swoim najbliższym i wymagać od dzieci szorowania biurka oraz od męża obowiązkowej wizyty na myjni. No ale tak – na Pasterkę to tylko świeżo wymytym samochodem. Inaczej sąsiedzi zobaczą, że mamy niedomyte. Bo przecież po to idą, by oglądać nasze auta i stroje.

Ech.

Po co Ci o tym wszystkim mówię dziś, dzień przed rozpoczęciem świętowania? Bo obserwuję inne osoby i czasami łapię się za głowę. I coraz częściej odnoszę wrażenie, że chodzi im o zrobienie dobrego wrażenie i spełnienie oczekiwań innych osób, a nie prawdziwą radość. Chcę Cię dziś zaczepić, by powiedzieć, że czasami naprawdę warto się zatrzymać i zrezygnować z niepotrzebnych zwyczajów. Bądź dla innych, a nie obok innych. Nie myj dla nich okien, a przygotuj coś, co im zasmakuje. Bo to zapamiętają.

Jest w Tobie dobro

Piszę ten artykuł również z drugiego powodu. Tradycyjnie w styczniu będziemy mogli spotkać na ulicach wolontariuszy, którzy nalepią na nasze kurtki serduszka z WOŚP. Możemy jednak podzielić się dobrem już wcześniej. Przed nami są również licytacje dla Orkiestry, które trwają od 1 grudnia. I ja wzięłam w niej udział, dając na licytację obie swoje książki. Jeśli lubisz czytać, połącz przyjemne z pożytecznym.

Zapraszam Cię do wzięci udziału w licytacji moich utworów. Czekają już podpisane na osobę, której uda się wygrać. Trzymam za Ciebie kciuki i wierzę, że dorzucisz swoją cegiełkę do fantastycznego dzieła, jakim jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Podaję Ci bezpośrednie linki do miejsc, w których możesz wylicytować książki.

“Na pożółkłym papierze”: https://allegro.pl/oferta/na-pozolklym-papierze-z-autografem-a-bartosik-8791147959?fbclid=IwAR2447dZO-w2qCYjsNO89T3Wgchx4b-2lMyOuKuYYew7VEgAaKPObcQ34vo

“Żywioł”: https://allegro.pl/oferta/zywiol-z-autografem-aleksandry-bartosik-8791254724?fbclid=IwAR1CgZfRdV1lF-ppIZYx7hwjYDEzO6U3DEKOeefdCdNowRkF_tWz0Gis6w8

 

 

 

 

 

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *