Czeka Cię nieprzespana noc! – “Dziewczyna z Brooklynu” 7/2020

Jeśli miałabym teraz polecić powieść, od której nie będziesz mógł się oderwać, to bez wahania powiedziałabym “Dziewczyna z Brooklynu”! Książkę zaczęłam czytać o godzinie 23, a skończyłam o 5 nad ranem. Nie pamiętam, jak przebrnęłam przez pierwsze ponad 70 stron. Wiem tylko, że całkowicie mnie pochłonęły –  do tego stopnia, że przestałam się przejmować, iż następnego dnia jest poniedziałek, więc przydałoby się wstać o rozsądniej porze. Choć w swoim życiu przeczytałam już kilka świetnych powieści, to jeszcze dla żadnej z nich nie zarwałam pełnej nocy. To chyba o czymś świadczy… 🙂

Nie oderwiesz się!

Powiem tak – po przeczytaniu niespełna 100 stron wiedziałam już, że nie zdołam zasnąć. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Guillaume Musso. Słyszałam o nim dobre opinie, ale wszystkie one i tak nie pokrywały się z tym, co znalazłam na kartach książki. Masa informacji, które mój mózg ciągle przetwarzał. Szereg tajemnic i pragnienie, by jak najszybciej je rozwikłać. Tym samym wciąż zastanawiałam się, kim tak naprawdę jak zaginiona dziewczyna, kim jest wróg i co skrywa przeszłość. Pisarz naprawdę rewelacyjnie poprowadził fabułę. Idziemy po nitce do kłębka. I powiem tylko tyle: prawda ujawnia się dopiero na kilku ostatnich stronach, uzbrójcie się więc w cierpliwość. A od momentu, w którym ją poznamy, zaczynamy patrzeć na historię zupełnie inaczej i odkrywać, co motywowało działania głównych bohaterów. Oj, zdziwicie się…

Książka na wieczór?

Czy “Dziewczyna z Brooklynu” to książka na wieczór? Zależy jaki! 🙂 Jeśli następnego dnia musicie wstać wczesnym rankiem, to nie polecam się za nią zabierać. Będziecie tylko zirytowani, że nie możecie dalej czytać, bo musicie iść spać. Natomiast gorąco ją polecam na wolny dzień lub wyjazd, na którym pragniecie się zrelaksować i skupić tylko na przyjemnościach. Czeka na Was naprawdę wciągająca lektura, od której nie będziecie chcieli oderwać wzroku. Ja tylko wstawałam, by dorobić sobie kawy i czytać dalej. To jedna z tych pozycji, które naprawdę zapadają w pamięć, a słysząc jej tytuł wspomina się ją z ciepłem w sercu.

Oj polecam, polecam!

To będzie krótka recenzja, bo nie wiem, co bym mogła powiedzieć bez zdradzania fabuły, a przecież nie chcę Wam psuć zabawy. Ja daję notę 10/10. Znalazłam w utworze absolutnie wszystko, czego powinna mi dostarczać powieść. Szereg emocji, maksymalne zaangażowanie, ciągłe analizowanie i niemałe zaskoczenie. Myślę, że sięgając po tę książkę nie zawiedziecie się. Ja przekonałam się, że warto sięgać po teksty Guillaume Musso. Planuję kupić kolejnych kilka jego książek, gdy będzie już ciepło i ja zorganizuję sobie kilka wolniejszych dni. Wiem, że nie mogę sobie wtedy nic innego już planować, bo pewnie nie wyściubię nosa z książek.

I Tobie tego życzę – wielu tak doskonałych lektur, jak “Dziewczyna z Brooklynu”!

1 - liczba komentarzy dla “Czeka Cię nieprzespana noc! – “Dziewczyna z Brooklynu” 7/2020“

  1. Pingback: Top 5 - podsumowanie czytelnicze wiosna 2020! - Znakomita!

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *