“Milczenie roślin” – 20/2020

Dziś przychodzę do Was z trochę inną, niż zwykle, propozycją. Ostatnio zachciało mi się (wreszcie!) wrócić do swoich korzeni i poczytać wierszy. Zaczęło mi już brakować ich świeżości, oryginalności, subtelności… I tak oto wybrałam się na spotkanie z Szymborską. Większości znana, choć budzi różne emocje. Dla mnie nadal jest zagadką. “Milczenie roślin” to niewielki, ale starannie dopracowany zbiór. Dla mnie jest szczególny, bo znajduje się w nim dedykacja. Tomik dostałam w prezencie ślubnym. Wujek, który mi go podarował już nie żyje, ale wiersze nadal przy mnie są. I to jest magia.

“Milczenie roślin”

Wiersze trzeba lubić. Nie każdy ma ochotę przedzierać się przez ich subtelność i doszukiwać się drugiego dna. Miłośnicy wciągających powieści o zaskakującej fabule, zamknięci na inne gatunki raczej nie znajdą tu nic dla siebie. Ja za to jestem naprawdę zadowolona. Niedopowiedzenia Szymborskiej są świetnym przewodnikiem. Prowadzi nas ona przez życie i zaczepia. Tutaj każe się zatrzymać, tam coś docenić, gdzie indziej wraca do przeszłości i filozofuje. I właśnie chyba to lubię najbardziej w poetce. Nie znajduję u niej pustosłowia. Każdy wyraz odgrywa swoją rolę i prowadzi, gdzie powinien. A nawet najzwyklejsze (zdawałoby się!) opisy i pytania mają głębsze znaczenie, które każe zastanowić się nad naprawdę ważnymi sferami. Sądzę, że każdy, kto lubi w życiu trochę pomyśleć i zadaje niewygodne dla niektórych pytania będzie zadowolony z dyskusji z Szymborską.

Coś innego

Wiersze pozwalają złapać trochę świeżości pomiędzy grubszymi, wciągającymi książkami. I ja lubię, gdy lektura nie pozwala mi się od siebie oderwać i każe zarwać noc. Są jednak dni, gdy mam ochotę coś poczytać, ale nie mogę się zmusić, by sięgnąć po powieść, biografię lub cokolwiek w tym stylu. Wiersze, dzienniki, spisy wolnych myśli – to dobry sposób na spotkanie z literaturą w trochę innym wydaniu.

Jeśli masz ochotę zajrzeć do tego, co znajdziesz w tomiku, to wrzucę Ci fragment:

Jestem złą publicznością dla swojej pamięci.

Chce, żebym bezustannie słuchała jej głosu,

a ja się wiercę, chrząkam,

słucham i nie słucham,

wychodzę, wracam i znowu wychodzę.

To początek wiersza “Trudne życie z pamięcią”. Możliwe, że co poniektórzy będą go kojarzyć. To naprawę dobry tekst, który pokazuje, jak trudno jest oderwać myśli od tego, co minione.

Poczytaj

Jeśli nigdy dotąd nie czytałeś wierszy bez przymusu, to Szymborska może być ciekawym skokiem na głęboką wodę. Nie wiem, czy polecałabym to osobom, które nie potrafią interpretować bardziej skomplikowanych tekstów. Szkoda byłoby się zrażać do wierszy. Jeśli jednak lubujesz się w poezji, to zachęcam, byś zajrzał do “Milczenia roślin.” Znajdziesz w nim wiele pytań i żadnej konkretnej odpowiedzi. To Ty sam musisz ją odszukać. Szymborska jest przewodnikiem, który wypowiada prawdę o życiu i wspiera w jej zrozumieniu.

Ps.

Jeśli jeszcze Cię nie ma na naszej Blogowej Grupie, to zapraszam! Kliknij tutaj 🙂

 

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *