Praca w domu – czy to w ogóle możliwe?

Od 1,5 roku pracuję w domu. Mój Mąż łączy pracę zdalną z pracą poza domem. Obserwuję, jak wielu moich znajomych zarabia na życie w swoich czterech ścianach i widzę, że taka forma zaczyna wypierać formę pracy w biurze. Oczywiście nie we wszystkich branżach jest to możliwe i wiem, że nigdy nie będzie. Jednak na przestrzeni ostatnich tygodni widzimy, że osoby przyzwyczajone do pracy poza domem nagle musiały nauczyć się nowej rzeczywistości, w której zaczęły wykorzystywać własny stolik, laptop i notes. Czytając o ciągłych trudnościach z pogodzeniem obowiązków i życia rodzinnego wpadłam na pomysł, by trochę Wam podpowiedzieć, podyskutować i wspólnie zastanowić się, jakie są plusy, a jakie minusy takiej pracy.

Praca w domu – czy tak w ogóle się da?

Pamiętam, że kiedyś bardzo zależało mi na tym, by móc pracować bez wychodzenia z domu i łączyć swoje obowiązki z resztą dnia. Lubię płynność, bez sztywnych godzin, szefa nad głową i bezsensownych czynności, które trzeba skończyć, ale nikt nie wie dlaczego… Gdy zaczynałam, było mi trudno. Wszystko mnie rozpraszało. Bo albo pranie wstawić, albo zrobić obiad, a może jeszcze wyskoczyć szybko na zakupy lub książkę poczytać. Miałam problem z samodyscypliną, bo wiedziałam, że jeśli nie zrobię czegoś teraz, to przecież mogę zrobić później. A efekty były słabe.

Mi jest o tyle trudniej, że jestem freelancerem. Sama sobie szukam zajęć i odpowiadam za to, w jaki sposób pracuję. Jestem copywriterem, redaguję swojego Bloga, uczę, piszę książki i próbuję docierać do coraz większej liczby czytelników. To praca, która wymaga kreatywności, cierpliwości i samozaparcia. Przyznaję, że jest naprawdę różnie. Ale to właśnie dzięki temu odkryłam, co warto zmienić i które nawyki w sobie wypracować, by zacząć czerpać satysfakcję.

Nowa rzeczywistość

Osoby, które musiały się teraz podporządkować i zacząć pracować z domu mogą mieć z tym nie lada problem. I tutaj już nie chodzi o to, że nie mają w sobie motywacji. Ja się zastanawiam, co mają zrobić ci, którzy mieszkają w bloku, mają w mieszkaniu – powiedzmy – dwa komputery, trzy pokoje i dwójkę dzieci. Jak pracować, gdy dzieci muszą brać udział w zdalnych lekcjach, a później odrabiać zadanie? Jak pracować, gdy nigdzie nie ma wystarczająco miejsca, brakuje wolnych komputerów i jest głośno? Na to nie mam rady, bo na szczęście nie mam tego problemu.

Mogę Ci jednak podpowiedzieć kilka rzeczy, które ostatnio zauważyłam. W marcu i kwietniu dużo osób wrzucało swoje zdjęcia i pokazywało, jak sobie radzą ze wszystkim. I muszę przyznać, że wiele z nich mnie zdziwiło.

Bez makijażu i w majtkach

Nie wiem, jak Ty, ale ja każdego ranka wyskakuję z piżamy, biorę prysznic, zakładam ubrania, robię makijaż, układam włosy. To dla mnie zupełnie naturalne. Higiena osobista, która pozwala mi funkcjonować i później zająć się obowiązkami. Nie ubieram się dla innych osób, które mogłyby mnie oglądać. Robię to dla swojego komfortu. Dlatego też nie mogę zrozumieć osób, które po kilku tygodniach kwarantanny zaczęły wrzucać zdjęcia w eleganckich ubraniach i w starannie zrobionym makijażu, bo już nie mogły wytrzymać ze sobą takie zaniedbane i wreszcie założyły coś innego, niż piżama lub dres!

Że co proszę…?

Dodatkowo nie wiem, jak Ty, ale ja nie chodzę po domu w samych majtkach. Czy to w ogóle wygodne? Nieważne, czy to poniedziałek, czy niedzielny poranek. Ja wiem, że praca w domu mogła sprawić, że dużo osób poczuło rozluźnienie, ale to jeszcze nie oznacza, że powinno się wyglądać i czuć jak nie powiem co. Dziwię się, gdy słyszę o konferencjach online, w których pracownicy mają na sobie uprasowane koszule, ale na nogach tylko majtki.

Piżama jest od tego, by w niej spać, a nie spędzać całe dnie. Polecam się ogarnąć.

Jeśli pracujesz w domu, to czuj, że idziesz do swoich obowiązków. Wyglądaj jak zadbany człowiek, przygotuj wygodne, ale schludne ubrania, zaparz sobie kawy. Bądź gotów na to, by w każdej chwili zapukał do Ciebie kurier lub sąsiad i nie zdziwił się bladą twarzą lub rozciągniętymi spodniami.

Odpowiednie miejsce

Ja wiem, że przerzucanie papierów z kanapy na stół, ze stolika na biurko, z biurka na balkon… i tak w nieskończoność może być irytujące. Ale co zrobić, gdy nie mamy w domu swojego kąta, w którym moglibyśmy pracować? Pamiętam, że dla mnie pomocne stało się stworzenie swojego miejsca, w którym mogłam sobie stworzyć swojego stanowisko. Własny laptop, kalendarz, wszystkie papiery, długopisy, potrzebne materiały. Ja przy nim nie czytam książek i nie leniuchuję. Oddzieliłam pracę od reszty obowiązków i dzięki temu mam miejsce, w którym mogę się skupić. Nic mnie nie rozprasza, żaden niepotrzebny przedmiot nie zawadza.

I tutaj nie musisz kupować specjalnego biurka z licznymi szufladkami i miejscem na dokumenty. Możesz zagospodarować zwykły stolik, który już dawno nie był potrzebny. A możesz po prostu pojechać do IKEI i znajdziesz tam odpowiednie produkty nawet za 100 zł. Mam, więc wiem i polecam. 😀

Chodzi o to, by odpowiednio zagospodarować przestrzeń. Niech to będzie któryś kąt w mieszkaniu. Niewielki, ale Twój, bez walających się zabawek dziecka i gazet. Twoje stanowisko pracy.

Stwórz rutynę

Jeśli czujesz, że nie możesz się zabrać do pracy i masz wrażenie, że przez to całe dni nie wystarczają, by uporać się ze wszystkimi obowiązkami, to postaraj się stworzyć rutynę. Pamiętam, że i ja denerwowałam się na siebie za takie rozwlekanie wszystkiego. I tutaj nie chodzi o to, by ustawić sztywne ramy 8-16 i ani minuty w którąś stronę (no chyba, że tylko to Cię satysfakcjonuje). Zadbaj jednak o to, by świadomie gospodarować swoim czasem. Ustal, ile godzin dziennie chcesz lub musisz pracować. Zastanów się, o jakiej porze będziesz to robić. A później skup się na tym, by podczas godzin przeznaczonych na pracę nie przeglądać pierdół w Internecie, nie robić zakupów i nie marnować czasu.

Ale i odwrotnie! Jeśli zamkniesz już laptopa, to po raz kolejny do pracy usiądź dopiero następnego dnia! Resztę swojego czasu przeznacz już na wszystko inne, co sobie zaplanowałeś. Postaraj się rozdzielić sferę prywatną i zawodową. Choć to niełatwe, to jednak możliwe. I nawet jeśli pracujesz w domu, to jesteś w stanie wyznaczyć sobie pewne granice, których możesz się trzymać.

Stwórz plan dnia

Jeśli nie chcesz marnować czasu i skupiać się na tym, co nie jest najistotniejsze, to postaraj się stworzyć plan dnia. To bardzo pomocne narzędzie, naprawdę! Dzięki temu każdego ranka będziesz wiedzieć, nad czym powinieneś pracować, jakie masz dziś obowiązki i co Cię czeka. Sam wyczujesz, kiedy najlepiej taki plan tworzyć.

Ja w każdą nadzielę robię ogólny plan na zbliżający się tydzień. Rozpisuję, nad czym będę pracować, z kim się widzę, jakie mam obowiązki (zawodowe i inne), co muszę zrobić. Dzięki temu widzę, które dni będą łatwiejsze, a które bardziej męczące.

Dodatkowo każdego wieczoru robię szczegółowy plan na następny dzień. Tym samym już rano widzę, nad czym powinnam posiedzieć. I jasne, nie zawsze wszystko wychodzi. Czasem braknie wolnych godzin, czasem chęci. Ale mam jednak ten zarys, dzięki któremu o niczym nie zapominam. Jeśli przy każdej próbie korzystania ze swojego notesu przestawałeś go uzupełniać, to polecam sięgnąć po bardziej rozbudowane kalendarze. W sklepach online znajdziesz ich masę. Kreatywne wzory, które przykuwają uwagę. Tabele poświęcone konkretnym tematom i miejsce na prywatne notatki. Jest w czym przebierać, a takie planowanie może przypaść do gustu. Warto próbować.

Bądź cierpliwy

I na koniec najważniejsze. 🙂 Jeśli dopiero uczysz się pracy w domu, to nie oczekuj, że z dnia na dzień staniesz się mistrzem organizacji i płynnie przejdziesz z pracy w terenie do pracy zdalnej. Tego wszystkiego trzeba się nauczyć. Daj sobie czas, obserwuj, co Cię rozprasza, a co pozwala się skupić. Stwórz sobie miejsce do tego, by wygodnie pracować. Pozwól sobie na odpoczynek, gorszy dzień. Nie jesteś maszyną, więc nie licz na to, że nagle takie siedzenie w domu nie zacznie Cię przytłaczać. Rozwijaj się w zgodzie z samym sobą.

Ps.

Zapraszam na naszą Blogową Grupę! Kliknij tutaj 🙂

 

 

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *