Masz wybór!

Wege mięso – cóż to za dziwny twór i po co w ogóle tworzyć imitację mięsa, skoro można iść do sklepu i kupić to, na co mamy ochotę?

Dzisiaj chciałabym porozmawiać z Tobą o możliwościach wyboru, które mamy. Jestem zachwycona szerokim asortymentem wege produktów. I niezależnie od tego, czy jesteśmy wegetarianami, czy też wcinamy kotleta kilka razy w tygodniu, to myślę, że warto to docenić.

Wege mięso

Gdy kilka miesięcy temu podejmowałam decyzję o rezygnacji z mięsa nie miałam pojęcia, że w sklepach znajdę tak wiele jego zamienników. Podobno już wcześniej zaczęły się pojawiać produkty odpowiednie dla wegetarian. Teraz, na przestrzeni sześciu miesięcy ja sama dostrzegam, jak ich liczba się rozrasta. Zanim skupię się na tym, dlaczego warto je kupować i jak one w ogóle smakują, podpowiem, czemu powinno nas to cieszyć.

Masz wybór. I myślę, że to jedna z piękniejszych rzeczy na świecie. Nie musimy żyć wedle czyichś oczekiwań i nakazów. Dietetyka staje się coraz ważniejszą nauką i dociera do ludzi. Zaczynamy rozumieć, jak powinna wyglądać nasza dieta, które potrawy lepiej wyeliminować, a po które często sięgać. I w całym tym rozgardiaszu możemy znaleźć własną drogę. Nie dlatego, że coś jest modne lub ktoś ma wobec nas oczekiwania. Możemy wsłuchać się w siebie, a gdy już to zrobimy, nie musimy jechać 100 km, by trafić do najbliższego sklepu z wege ofertą. Mamy ją pod nosem. I to jest piękne, za to można być wdzięcznym! 🙂

Po co to wydziwianie?

Nie będę ukrywać, że drażni mnie pytanie, po co tak wydziwiać. Nieustannie producenci żywności wymyślają nowe dania, które zachwycą konsumentów. Teraz postawili na zdrową, roślinną alternatywę. I trochę mi przykro, że niektórzy uważają, iż tworzenie smacznych i zdrowych posiłków jest wydziwianiem, a przerabianie cudzych ciał jak się nam tylko żywnie podoba już nim nie jest. Co mogę poradzić? By stanąć z boku i spojrzeć na to z dystansu. Wtedy zaczyna się dostrzegać pewne rzeczy.

Warto jednak podjąć dyskusję, dlaczego można zrezygnować z mięsa lub ograniczyć jego spożywanie. Jeśli tak bardzo je uwielbiasz, a nie masz potrzeb etycznych, by to zmienić, to mam nadzieję, że inne argumenty do Ciebie przemówią:

  • piramida żywienia znacząco się zmieniła na przestrzeni kilkunastu ostatnich lat. Najnowsze badania wykazują, że zbytnie spożywanie mięsa jest szkodliwe dla ludzkiego organizmu;
  • podstawą wyżywienia powinny być produkty świeże i nieprzetworzone – owoce, warzywa, kiełki, nasiona, orzechy;
  • zazwyczaj “produkcja” mięsa niestety nie zakłada respektowania potrzeb istot żywych i jest niehumanitarna;
  • mięso, które możemy kupić w zwykłym sklepie spożywczym nie pochodzi zwykle z ekologicznych upraw. Zwierzęta szpikowane są substancjami, które sprawiają, że szybciej rosną. Cykl ich dnia jest zaburzany, nie mają szans na prawidłowy, naturalny rozwój – a później człowiek zjada ich ciała, które niestety dostarczają nam wielu szkodliwych substancji;
  • “produkcja” mięsa ma bezpośredni wpływ na ekologię i jej problemy.

Gdzie szukać wege mięsa?

Pamiętam, że ja na informację o tego typu produktach trafiłam dzięki kanałowi na YouTube jednej z bardziej znanych polskich weganek. Zaintrygowała mnie tym i trochę z ciekawością, a trochę z niedowierzaniem wybrałam się na zakupy. Jak wielkie było moje zdziwienie, gdy odkryłam, że znajdziemy roślinne wersje szynki, boczku, parówek, kiełbasek, pasztetów, mięsa mielonego, kotletów, sznycli, gyrosa, salami, klopsów, burgerów… Nie sądziłam wtedy, że w większych sklepach znajdują się takie produkty! Z chęcią zaczęłam po nie sięgać i próbować. I powiem tak: niektóre z nich do złudzenia (i smakiem i wyglądem) przypominają prawdziwe mięso. Inne zaś są ciekawą alternatywą, która swoją konsystencją sprawia, że na talerzu zdajemy się mieć mięso. Smak jednak jest inny, ale co ciekawe, potrafi zastąpić oczekiwania mięsożercy.

Jeśli chcemy zjadać tradycyjne posiłki i robić sobie mielone, kotlety, pulpety, parówki itp. to teraz mamy szansę. Wege mięso zaczyna się pojawiać w coraz większej liczbie odmian i w wielu sklepach, więc mamy je na wyciągnięcie ręki. Zachęcam też do poczytania składu, bo okazuje się, że wcale nie jest aż tak udziwniony! Do jakich sklepów warto zajrzeć? Ja jestem zadowolona z oferty tych:

  • Auchan – tutaj mają bodaj największą liczbę alternatyw – od wędlin, przez parówki, aż do mięsa mielonego;
  • Kaufland
  • Carrefour
  • Lidl – na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy możemy obserwować, jak poszerza swoją ofertę. To mnie najbardziej cieszy, bo Auchan znajduje się raczej w dużych miastach, a Lidle mamy zwykle w pobliżu miejsca zamieszkania.

Ale ja tak lubię mięso…

Ja też, niestety. Ale jednocześnie mnie obrzydza, więc dzięki temu chętniej sięgam po alternatywy. Nie będę namawiać do rezygnacji. Namawiam za to do próbowania nowych smaków, bo może się okazać, że są one lepsze od tych, które dotychczas znaliśmy. Mój Mąż, miłośnik parówek i kurczaków zajada się wege mięsem. Początkowo był sceptycznie nastawiony, a teraz to on namawia mnie, bym zrobiła wege boczek lub gyrosa. Tym samym udało się nam znacząco ograniczyć spożywanie mięsa i to mnie bardzo cieszy.

Po tych kilku miesiącach spróbowałam już sporo produktów z oferty firm Vivera, Dobra Kaloria czy też Polsoja. Wiem, gdzie ich szukać i które są naprawdę pyszne. Zamierzam sukcesywnie wrzucać tutaj recenzje tych dań, by pokazać Wam, jakie cuda można wyczarować, gdzie ich szukać i jak jeść bardziej świadomie.

Zdjęcia z moich zakupów.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *