“Trujący anioł” – 23/2020

“Trujący anioł” to najnudniejsza książka, jaką przeczytałam w 2020 roku. Napisana nieprzystępnym językiem, który zniechęca i sprawia, że mamy ochotę zrezygnować z dalszej lektury. Gdyby nie to, że główna bohaterka jest postacią historyczną, nie dobrnęłabym do końca. Chciałam jednak wiedzieć, w jaki sposób autor dokończy jej losy.

Trujący anioł

To nie będzie długa recenzja, bo tak naprawdę nie ma tu o czym pisać. “Trujący anioł” opowiada o życiu prostej kobiety z Bretanii w XIX wieku. Helene Jegado to wielokrotna morderczyni, która bez skrupułów i z nieskrywanym zainteresowaniem truła ludzi. W ten sposób pozbawiła życia swoich rodziców i dalszych krewnych, księży oraz ich służbę, a także innych państwa, u których pracowała jako kucharka. Pozbawianie życia było jej misją, a ona, niezdolna do ludzkich odruchów z zamiłowaniem dosypywała trucizny do potraw.

Książka opisuje życie morderczyni. Helene Jegado to jedna z bardziej intrygujących i oburzających postaci, o jakich świat słyszał. Jej losy można by przedstawić w fascynujący i porywający sposób. Niestety – autor nie wykazał się lekkim piórem i okropnie zanudzał. Miałam wrażenie, że książka była pisana aż od niechcenia. Najnudniejsza, najbardziej żmudna i usypiająca powieść przeczytana przeze mnie w tym roku.

Nie polecam

Książki naprawdę nie polecam. Nie wiem, czy są inne powieści, które skupiają się na losie morderczyni. Jeśli nie ma, to większych emocji dostarczy Wam jej biografia na Wikipedii, a i stracicie znacznie mniej czasu na jej przestudiowanie. Jestem rozczarowana, bo to mogła być świetna książka, od której nie chciałoby się odrywać. Nie znam innych utworów tego autora, więc nie wiem, czy po prostu nie potrafi on pisać, czy też tylko ta jedna pozycja mu się nie udała.

Nie rozumiem, dlaczego opisywanie dochodzenia do morderczych zamiarów oraz sposób zabijania były przedstawione w tak… zwyczajny, pozbawiony barw i głębszych emocji sposób. Jakbyśmy czytali o porannej toalecie lub zakupach w spożywczaku. Książkę “Trujący anioł” zdecydowanie odradzam. Wybierz się do księgarni i poszperaj po regałach. Gwarantuję, że znajdziesz tam o wiele więcej lepszych powieści. Bo na tę lekturę szkoda tylko Twojego czasu.

Ocena 4/10. Podniesiona za samą oprawę – dodanie grafik ułatwiających zlokalizowanie trasy bohaterki oraz dobry skład i korektę polskiego wydania.

Ps.

Zapraszam na naszą Blogową Grupę! Kliknij tutaj 🙂

 

 

 

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *