“Bóg nie jest wielki”- 26/2020

Książka doskonała, przesycona intelektualizmem, bezpośrednim obnażaniem kłamstw, wyzysku i okrucieństwa, napawająca nadzieją, że ludzkość przejrzy wreszcie na oczy. Przed Tobą “bóg nie jest wielki” – obowiązkowa lektura dla każdego współczesnego człowieka, który pragnie żyć świadomie.

Bóg nie jest wielki

Christopher Hitchens prawie piętnaście lat temu wydał książkę, która nadal jest aktualna, potrzebna i wymagająca. Mamy do czynienia z intelektualistą, który bazując na faktach przedstawia naukowy, nieprzekłamany punkt widzenia dotyczący wszystkich największych religii XX i XXI wieku. Krok po kroku prowadzi nas przez współczesne wyznania i ukazuje ich rozwój, historyczne walki, pragnienie władzy, ogłupianie ludzi, ograniczenie i stawianie nierealnych – i jednocześnie nieetycznych – wymagań. Ta książka zmusza do dyskusji, nie pozwala przejść obojętnie wobec tego, czego czytelnik się dowiaduje.

Choć autor deklarował, że jest ateistą, to nikogo nie obraża. I właśnie to uwielbiam u ludzi, którzy odrzucają religie – nie wchodzą nikomu z buciorami do życia. Nie mówią, w jaki sposób mają funkcjonować, wychowywać dzieci, pracować, co i z kim robić w sypialni… On jedynie prowadzi dyskusję, z którą trudno się nie zgodzić. Pozostawia jednak wybór i szanuje odmienne poglądy, o ile nie krzywdzą one innych osób. Prowadzi nas krok po kroku i miażdży religijne przekłamania, które od wieków znajdują się w wiarach, upokarzają ludzką inteligencję i zmuszają do odrzucenia nauki. Pokazuje historię i wykazuje, że religie są tylko i wyłącznie wymysłem człowieka, który wielu rzeczy nie rozumiejąc – lub pragnąc usprawiedliwić swoje obrzydliwe postępowanie – znalazł sobie wymówkę.

Nauka kontra wiara

Autor “bóg nie jest wielki” odróżnił od siebie naukę, religie i wiary. Pokazał, w jaki sposób fundamenty wielu wyznań są przekłamane, a ich prawda niemożliwa do wykazania. Rozwój nauki oraz dostępność historycznych źródeł demaskują narastające przez wieki przekonania. Jednocześnie autor zachęca do wybrania własnej drogi. Choć jest ateistą i właśnie takie poglądy uznaje za słuszne, to proponuje świadome wybory i przemyślane decyzje. Oddziela religijne absurdy od wiary, która może być czysta i nieskażona jakąkolwiek doktryną i indokrynacją.

To jest książka dla wszystkich – zarówno ateistów, jak i wierzących. Tym pierwszym pozwala utwierdzić się w przekonaniu, że zrzucili kajdany i skierowali się w stronę prawdy. Wierzących natomiast zachęca do dyskusji, zastanowienia się nad etyczną stroną swojej religii oraz osób, które jej przewodzą. Jeśli ktoś wierzący boi się takiej lektury, to znak, że już przeczuwa, iż jego dotychczasowe przekonania mogą zostać szybko obalone…

Dla świadomego czytelnika

To książka ważna, wobec której człowiek świadomie kształtujący swoje życie nie powinien przejść obojętnie. Zmusza do myślenia, porzucenia ograniczeń upokarzających ludzką godność, zachęca do szczęścia, wolności i swobody przekonań opartych na wrodzonym w człowieku dobru. Jest pierwszym krokiem do tego, by zastanowić się nad tym, nad czym dotychczas się nie pochylaliśmy lub staraliśmy się nie myśleć w obawie przed wnioskami, jakie się nam nasuną.

Książkę polecam i zachęcam do lektury. Nie pożałujesz.

 

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *