#1 – Wegańska wędlina

Przed Tobą cykl artykułów, w których zamierzam przedstawić Ci wegańskie zamienniki mięsa. Lubię jego smak, ale z wielu powodów staram się go powoli wyeliminować praktycznie całkowicie z diety. Żałuję, że podejmując decyzję o ograniczaniu mięsa nie wiedziałam, jak wiele ma ono zamienników! Dlatego też chcę Ci pokazać, jakie produkty możesz kupić, gdzie je znajdziesz oraz przede wszystkim – czy są smaczne. 🙂

Dziś przychodzę do Ciebie z wegańską wędliną.

Wędlina o smaku indyka. U góry artykułu: wędlina imitująca szynkę.

Wegańska wędlina

Wegańską szynkę jadłam już kilkakrotnie. Próbowałam propozycji kilku firm, ale zawsze przeszkadzał mi ich smak. Był zbyt mocny, czułam, że to podróba czegoś, czego oczekują moje kubki smakowe. Wędlinę Violife znalazłam w sklepie Urban Vegan, a zakupy robiłam online. Dotychczas w żadnym innym sklepie nie trafiłam na produkty tej firmy.

Zamówiłam dwie paczki. W jednej znalazła się wegańska wędlina imitująca plastry z indyka, a w drugiej szynkę wieprzową. Próbując opisać i ocenić oba produkty, posłużę się kilkoma wskazówkami. 🙂

  • Konsystencja: obie wędliny są trochę bardziej “zbite” i twardsze niż te tradycyjne. Bardziej przypominają ser żółty, niż szynkę, ale to moim zdaniem żaden minus.
  • Zapach: to pierwsza rzecz, która zdziwiła mnie zaraz po otwarciu opakowań, bo poczułam zapach tradycyjnej wędliny.
  • Smak: jak dla mnie ta wędlina świetnie zastępuje w smaku tradycyjną. Jeśli ktoś rezygnuje z mięsa, bo nie lubi jego smaku, to może się zawieść. Oba produkty Violife smakują jak tradycyjna szynka i jeśli ktoś podał by mi je na kanapce nie informując wcześniej, że jem wegański zamiennik, to bym się nie zorientowała. I to mnie cieszy!
  • Cena: 10,69 zł za opakowanie – trochę drożej w porównaniu z “porządniejszą” szynką w sklepie mięsnym. Płacę jednak za jakość i czyste sumienie, więc jak dla mnie jest to kwota, którą jestem skłonna zapłacić.
  • Czy tego szukałam? – tutaj bez ściemy potwierdzam, że są to produkty, które zawitają u mnie na dłużej. W wegańskich zamiennikach mięsa szukam smaku, który będzie mi przypominał smak tych tradycyjnych produktów. Bardziej zasmakowała mi wędlina o smaku “indyka”, ale może to dlatego, że zwykle wybierałam drobiową szynkę, a znacznie rzadziej wieprzową. Jednak obie imitują to, co mają przypominać, więc pod tym względem polecam. 🙂

Do jakich potraw?

Do tych, do których używamy też zwykłej szynki! Ja przede wszystkim lubię kanapki z wędliną, tosty, grzanki… Świetnie będą pasować do zapiekanek, domowej pizzy, omletu, sałatki lub wytrawnych naleśników. Czyli wszędzie tam, gdzie zwykle wsadzamy mięso. Ja przygotowałam sobie grzanki na lunch i byłam mile zaskoczona.

Jeśli nie miałeś jeszcze okazji spróbować tych produktów, to szczerze zachęcam.

 

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *