#2 – Bezmięsne żeberka

Dziś przychodzę do Ciebie z kolejnym artykułem, w którym recenzuję wegańskie mięso. Tym razem wybrałam bezmięsne żeberka z jednej z bardziej znanych firm produkujących jedzenie dla wegan i wegetarian. Propozycje od BezMięsny już niejednokrotnie gościły w moim domu, ale jeszcze nigdy na Blogu. Wcześniej już próbowałam kilku różnych dań od tego producenta, ale po żeberka sięgnęłam po raz pierwszy.

Ciekawy, co z tego wynikło?

Bezmięsne żeberka

Nie wiem, w jakiej formie Ty zazwyczaj jadłeś żeberka, ale u mnie najczęściej pojawiały się zamarynowane i upieczone. I z jednej strony lubiłam ich smak, ale z drugiej nie czułam się po nich zbyt dobrze. Miałam mieszane uczucia, więc nieczęsto po nie sięgałam. Gdy robiłam ostatnio zakupy z wege mięsem trafiłam na propozycję żeberek od BezMięsny. Nie znalazłam innej firmy, która wyprodukowałaby takie danie, więc nie mam odniesienia w stosunku do innych wegańskich odpowiedników. Będę porównywać do tradycyjnego mięsa, bo w końcu to je zastępujemy roślinnym substytutem.

Ja swoje żeberka wyjęłam z opakowania oraz usmażyłam na niewielkiej ilości tłuszczu. Jako produkt były gotowe do zjedzenia – wystarczy jedynie je upiec, ugrillować lub usmażyć. Teraz tak sobie myślę, że następnym razem spróbuję je najpierw jeszcze zamarynować. Jestem bardzo ciekawa, jak wtedy mi zasmakują… 🙂 Jeśli to zrobię, to na pewno gdzieś to wrzucę na Bloga. Tymczasem dziś kilka słów o usmażonych żeberkach, podanych z sałatką:

  • Konsystencja – oczywiście nie mamy kości, a samo “mięso”. Możemy je kroić lub odrywać, więc dość znacząco przypomina strukturę tradycyjnych żeberek. Na szczęście nie znajdziemy w nich śladów tłuszczu, chrząstek i innych nieprzyjemnych elementów.
  • Zapach – może trochę podobny, ale na pewno nie taki sam, jak w tradycyjnych żeberkach.
  • Smak – kto próbował jedzenie od BezMięsny ten wie, że większość ich produktów ma taki charakterystyczny posmak. Od razu wyczuwam po nim, że jem danie z tej firmy. W każdym razie smak jest zbliżony, ale czujemy znaczną różnicę. Jako ciekawostka: ostatnio miałam okazję po dłuuuuższym czasie zjeść kawałek tradycyjnych, mięsnych żeberek. I co mnie uderzyło – choć te wegańskie się różnią, to bardziej mi odpowiadają. Czuję się po nich dobrze, nie mam obrzydzenia, więc mimo różnic wybieram takie.
  • Cena: 13 zł / 200 g / 4 sztuki. Moim zdaniem to ani drogo, ani tanio. Cena dla mnie przeciętna.
  • Czy tego szukam? – i tak i nie. Jeśli uwielbimy smak żeberek i szukamy zamiennika, który do złudzenia je przypomina, to się zawiedziemy. Jeśli jednak mamy ochotę na danie, które będzie odpowiednikiem mięsnej potrawy i w jakimś stopniu nam ją odtworzy (w przypadku żeberek to jestem ja), to powinniśmy być zadowoleni. Produkt sam w sobie jest smaczny, a podany z sosem lub w marynacie może być naprawdę pyszny – następnym razem koniecznie tak je przyrządzę, ale na razie chciałam spróbować żeberek takich, jakie proponuje nam producent.

Do jakich potraw?

Niektórzy żeberka zapiekają, inni grillują lub smażą. Często zjadane są w połączeniu z kapustą i opiekanymi ziemniakami. Ja sięgnęłam po lżejszą wersję dania. Produkt jest zbity, więc możesz go dowolnie obrabiać – bez strachu, że pod wpływem temperatury się rozpadnie.

Jak dla mnie takie mocne 6/10. Ocena obniżona za stosunkowo niskie podobieństwo smaku do oryginału i wyczuwalny posmak, charakterystyczny dla dań BezMięsnego.

 

 

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *