“Zakazany owoc” – 32/2020

“Zakazany owoc” to książka pełna bólu, dylematów i trudnych wyborów. Bohaterowie pochodzą z patologicznych rodzin, w których problemami była prostytucja, przemoc psychiczna lub przemoc fizyczna. W jaki sposób traumatyczne dzieciństwo wpłynęło na ich dorosłe życie?

Zakazany owoc

Hope wychowała się w burdelu. Jej mama, podobnie jak babcia i prababcia były prostytutkami. Młoda bohaterka postanawia odciąć się od niechlubnej historii swojego rodu. Jako nastolatka zmienia nazwisko i wyjeżdża, by już nigdy nie odezwać się do swojej matki. Postanawia rozpocząć nowe życie z dala od przeszłości. Gloria przychodzi na świat w domu bogatych rodziców. Matka, zagorzała fanatyczka religijna postanawia wyplenić z dziecka wszelkie zło. Nienawidzi córki i jawnie jej to okazuje. Znęca się nad nią psychicznie i fizycznie. Ojciec, zakochany do szaleństwa w żonie nie potrafi odnaleźć się w sytuacji. Santos mieszka tylko z mamą, prostytutką. Kobieta jako nastolatka zaszła w ciążę z agresorem. Praca ciałem była jedyną możliwością, by wyżywić dziecko. Pokładała w nim wielkie nadzieje. Chłopak jest wrażliwy, kocha matkę i liczy na to, że wyrwie ją z dna.

Splątane losy

Wszyscy bohaterowie z pozoru nie mają ze sobą nic wspólnego. Okazuje się jednak, że na pewnym etapie ich życia losy się łączą. Co może mieć wspólnego dziewczyna wychowana w burdelu i matka znęcająca się nad córką? Niestety wiele… Książka początkowo mnie nie zachwyciła. Musiałam się w nią “wgryźć”, by zrozumieć, co tak naprawdę się tam dzieje. Pierwsze rozdziały opowiadają o różnych bohaterach i ukazują ich problemy, rozterki, działania. Gdy już powieść się rozwija, zaczynamy coraz bardziej się wciągać. “Zakazany owoc” ma ponad 500 stron i przez pierwszych sto nie czułam szczególnego entuzjazmu. Zostajemy przytłoczeni ilością miejsc, nazwisk i sytuacji. Początkowo szybko przeskakujemy w czasie, bo wiele etapów z życia bohaterów nie ma większego znaczenia. Stają się one istotne, gdy ich loty dopiero się splatają.

Problem biedy i bogactwa

Warto zauważyć, że pośrednio książka porusza temat biedy i bogactwa oraz podziałów, jakie istnieją w społeczeństwie. Dzieci, które przyszły na świat w dzielnicach biedy mają trudny start i wielu z nich idzie w ślady własnych rodziców… Pokazuje, że prostytucja często jest jedyną szansą na zdobycie pożywienia i utrzymanie swojego kąta. Kobiety, które z różnych powodów musiały uciec z domu nie znajdują bezpiecznej pracy i swojej przystani, w której mogłyby stanąć na nogi. Pomocne stają się prostytutki, które doskonale rozumieją ich ból i starają się wesprzeć. W powieści widzimy inny obraz prostytucji w porównaniu z tym, o czym oficjalnie mówimy.

Dodatkowo od razu dostrzegamy podział pomiędzy dziećmi z patologii a tymi urodzonymi w rodzinach bogaczy. Maluchy mają najlepszych nauczycieli, prywatne szkoły, własnych służących. Aż się wierzyć nie chce, że wszyscy żyją w tym samym świecie. Do głosu dochodzi też perwersja, pruderia i zboczenia. Widzimy seksualność odartą z godności, skupioną na wynaturzonych potrzebach, zadawaniu cierpienia i poszukiwaniu nieludzkiej satysfakcji.

Czy polecam?

Mimo niektórych zwolnień akcji “Zakazany owoc” polecam. Ostatnie 150 stron czytałam z wypiekami na twarzy, bo fabuła się rozwinęła i koniecznie chciałam poznać zakończenie. W gruncie rzeczy jest to ciekawa, dobrze skonstruowana powieść, która porusza wiele trudnych, ale potrzebnych tematów. Pokazuje prawdę i bezradność wielu osób, które zmuszone są do upokorzeń, biedy i walki o przetrwanie. Obok akcji i poszukiwań mordercy (bo w końcu dochodzi do zabójstw…) skupiamy się na wątkach pobocznych: rodzinach zastępczych, które są picem na wodę, prostytucji, ignorancji wyższych klas społecznych wobec przemocy i prostytucji oraz rodzinnej patologii.

Zachęcam do przeczytania książki. W sposób mimo wszystko delikatny porusza to, o czym zwykle nie chcemy myśleć.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *