“Nałkowska i jej mężczyźni” – 33/2020

Dzięki Iwonie Kienzler poznałam Nałkowską z zupełnie innej strony. Dotychczas uznawałam ją za ikonę polskiej literatury, cichą intelektualistkę, która w domowym zaciszu tworzyła. Biografia “Nałkowska i jej mężczyźni” pokazuje pisarkę w nowej, kobiecej, erotycznej odsłonie.

Nałkowska i jej mężczyźni

W biografii Nałkowskiej wydanej nakładem wydawnictwa Bellona widzimy kobietę z jednej strony twardą, a z drugiej niezwykle kruchą. Nałkowska urodziła się w rodzinie intelektualistów, gdzie nauka i praca były podstawową wartością. Od najmłodszych lat mogła prowadzić intelektualne dyskusje, które ukształtowały ją jako człowieka światłego. Jako nastoletnia panna czuła się jednak gorsza. Jej rodzice potępiali filisterstwo i nie wyrażali zgody na nowe ubrania lub udział w przyjęciach. Dodatkowo przez całe życie – nawet jako dorosła kobieta – Nałkowska walczyła z biedą.

W biografii autorka skupiła się przede wszystkim na relacjach, jakie łączyły Nałkowską z mężczyznami. Miała dwóch mężów i wielu przyjaciół oraz kochanków. Niezwykle kochliwa, uczuciowa, podatna na wpływy. A obok tego silna osobowość, ze światłymi spostrzeżeniami i utworami, które na stałe weszły do kanonu polskiej literatury. Poetka, pisarka, pani dramaturg. Wybitna, ale i krucha postać.

Intrygująca osobowość

Biografia “Nałkowska i jej mężczyźni” pokazuje ciekawe oblicze pisarki. Już od samego początku autorka zaznaczyła, że zamierza się skupić na uczuciowości, a nie twórczości artystki. I powiem tak: z jednej strony jestem naprawdę zadowolona z tej lektury, ale z drugiej… Zdawało mi się, że pani Kienzler jest aż nadto przekonana o geniuszu Nałkowskiej oraz swojej niezwykłej lekkości pióra w spisywaniu życia pisarki. A ja czułam się momentami zmęczona, znudzona, jakby pewne wątki zostały niepotrzebnie przedłużone. Kilka razy musiałam przerywać, by złapać oddech.

Książkę polecam ze względu na nietuzinkową osobowość Nałkowskiej. Biografia pokazuje nie tylko ją, ale i realia, w których żyła. Obserwujemy dwie wojny, narodziny komunizmu oraz Polskę sprzed konfliktów zbrojnych. Czytamy o spotkaniach z wyjątkowymi osobowościami tamtych czasów. Nie znajdziemy tu jednak lekkości pióra, finezji, szczególnych walorów literackich. Pod tym względem się zawiodłam, czegoś mi tu zabrakło.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *