“Sąsiad” – 35/2020

Przed Tobą książka, która mnie zaintrygowała. “Sąsiad” Lisy Gardner jest moim kolejnym spotkaniem z twórczością tej autorki. I muszę przyznać, że po raz kolejny jestem zadowolona. Przed Tobą dawka emocji, tajemnicy, podejrzeń i niedowierzania.

Sąsiad

Już od pierwszych zdań powieści czujemy, że zaraz wydarzy się coś złego. Znajdujemy się w domu małżeństwa, które z pozoru stanowi zgraną parę i szczęśliwych rodziców. Z pozoru. Poruszane kolejno wątki wskazują, że tutaj coś jest nie tak. Para ze sobą nie sypia, a mimo tego wychowują dziecko. Oboje mają przez sobą tajemnice i zatajają swoją przeszłość. Są bardzo bogaci, a mimo wszystko żyją jak przeciętna rodzina. Gdy kobieta znika, zaczynają się jej poszukiwania. Najbardziej podejrzany staje się mąż. Razem ze śledczymi powoli przyglądamy się jego życiu i odkrywamy, jak wiele on ukrywa. Pozostaje pytanie, co stało się z kobietą? Dlaczego zaginęła? Kto był w to zamieszany?

Książka na weekend

Jak dla mnie “Sąsiad” Lisy Gardner to książka rewelacyjna na weekend, wakacyjny wyjazd, wieczorną lekturę. Wciąga, od razu angażuje, każe analizować różne wątki. Nie mamy ochoty się od niej odrywać, a gdy już udaje się wrócić do dalszego czytania, to się nie nudzimy. Mnie ta książka przede wszystkim zaintrygowała. Poruszane wątki mnie szokowały, przerażały, budziły podejrzenia. Trzeba przyznać, że fabuła jest rewelacyjnie opracowana i rozbudowana. Mówiąc kolokwialnie trzeba mieć łeb, żeby coś takiego wymyślić. Lisa Gardner staje się jedną z moich ulubionych pisarek. Nie wciska w fotel, ale też nie daje o sobie zapomnieć.

“Sąsiad” zasługuje na chwilę Twojej uwagi. Naprawdę warto. Polecam.

Ps.

Zapraszam na naszą Blogową Grupę! Kliknij tutaj 🙂

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *