Wrzesień 2020. Najlepsze momenty

Zapraszam Cię na pierwszy artykuł z zupełnie nowego cyklu, który zamierzam wprowadzić na Bloga. Planuję raz w miesiącu, na początku każdego z nich podsumowywać ostatnie 30 dni. Chcę podzielić się z Tobą przemyśleniami, decyzjami i momentami, które mogą Cię zainteresować, zainspirować, skłonić do czegoś. Tym samym wpuszczam Cię do swojego świata i pokazuję, co dobrego wydarzyło się u mnie ostatnio.

Zaczniemy sobie podsumowaniem września. Wybrałam kilka momentów, które były dla mnie szczególnie ważne i które polepszyły moje życie. 🙂

Medytacja o wschodzie Słońca

Kto tak medytował, ten wie, jakie to wspaniałe uczucie. Odkąd zaczęłam medytować czekałam na to, aż uda mi się zacząć to robić nie tylko w domu, ale również na łonie natury, która jest znacznie bliższa człowiekowi niż cztery ściany. Początkiem września byliśmy na wakacjach nad morzem, a jednym z moich podstawowych oczekiwań wobec tego wyjazdu było wyciszenie się właśnie za pomocą medytacji. I choć pogoda nas zawiodła, udało mi się kilka razy pójść na plażę i wsłuchać się w siebie. Najlepsza była medytacja ostatniego dnia, bo wybraliśmy się na wschód Słońca i w ten sposób rozpoczęliśmy nowy dzień. Cóż jeszcze mogę powiedzieć? To pierwszy wyjazd, który pomimo beznadziejnej pogody i okropnego hotelu (warunki obiecane a to, co zastaliśmy na miejscu to aż żal porównywać…) całkowicie mnie wyciszył. Świadomie przeżyłam czas wypoczynku, znajdowałam chwile tylko dla siebie i to jedna z rzeczy, które gorąco Ci polecam.

Seria książek o Ani z Zielonego Wzgórza

Pewnie kojarzysz Anię, która była lekturą szkolną jeszcze chyba w szkole podstawowej. Jednak mało kto wie, że Lucy Maud Montgomery napisała znacznie więcej książek o Ani, a czytelnicy zwykle sięgają tylko po pierwszą z nich. We wrześniu udało mi się znaleźć serię składającą się z 10 powieści, które prowadzą nas śladem Ani przez całe jej życie. Już w przyszłym tygodniu zaczną się tutaj pojawiać recenzje po kolei wszystkich z tych książek. Teraz jedynie powiem, że jestem zupełnie zachwycona swoim zakupem.

Książki mają ponad 30 lat – kartki są pożółknięte, gdzieniegdzie się odlepiają. I tutaj moje zaskoczenie: początkowo szukałam nowej, nieużywanej kolekcji, a teraz nie mogę wyjść z zachwytu nad tym, co znajduje się na mojej szafce. Te powieści same w sobie mają wielką moc. Uwielbiam ich klimat, dylematy Ani. Zawsze po przeczytaniu kolejnych stron ogarnia mnie nostalgia i żal, że nie żyję w Avonlea. Jeśli i Ty lubisz pełne serie, które przeszły przez wiele rąk i mają w sobie emocje każdego z poprzednich czytelników, to ojjjj, polecam!

Powrót na siłownię

Już dobrych kilka lat temu zaczęłam chodzić na siłownię. To właśnie tam robię swoje ulubione treningi, mam czas tylko dla siebie i wiem, że dbam o swoje zdrowie i samopoczucie w fantastyczny sposób. We wrześniu zdecydowałam, że rezygnuję z treningów w domu i ponownie będę dojeżdżać. W efekcie wstaję z rana, zabieram torbę, wychodzę jak jest jeszcze ciemno i zaczynam swój dzień. Przez to mam jeszcze mniej czasu, a jednocześnie jakby więcej… Doba się rozszerza, ja mam możliwość aktywnego rozpoczęcia kolejnego dnia i czuję się rewelacyjnie. Żałuję, że zrobiłam to tak późno, ale i tak cieszę się, że znalazłam w sobie motywację do znacznie wcześniejszych pobudek i wprowadzenia w życie nowej rutyny. Jeśli i Ty wahasz się, czy to dobry pomysł, to podpowiem – poszukaj dobrego miejsca ze sporą powierzchnią i fajnymi sprzętami i ruszaj! Szybko poczujesz różnicę – w ciele i w swojej głowie. 🙂

Kadzidełka

Mała rzecz, a cieszy. 🙂 Jeśli jesteś miłośnikiem tzw. pierdółek i lubisz, gdy na jesień pięknie w domu pachnie, to myślę, że i Tobie kadzidełka przypadłyby do gustu. Są ciekawą alternatywą dla zwykłych świeczek zapachowych. Dają znacznie intensywniejszy, dymny zapach i sprawiają, że zwykła kolacja, czytanie książki lub kąpiel stają się bardziej przyjemne i zmysłowe. Kadzidełka to moje odkrycie wrześniowe, które przynosi mi ukojenie podczas ćwiczenia jogi, medytacji lub zwykłego wylegiwania się przez weekend. Jeśli nie macie problemu z oddychaniem przy nich, to polecam. Po uchyleniu okien zapach szybko uchodzi, więc warto spróbować. 😉

Ps.

Zapraszam Cię na naszą Blogową Grupę! Kliknij tutaj 🙂

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *