Pogadajmy o mięsie. Rozmowy z dietetykiem – Wegańskie mięso mielone

Pogadajmy o mięsie. Rozmowy z dietetykiem to nowy cykl, którzy tworzymy specjalnie dla Ciebie razem z Karoliną z Dietoterapii. Zależy nam na tym, by w prosty i ludzki sposób porozmawiać z Tobą o zdrowej, świadomej i etycznej diecie. Jeśli nie wiesz, jakie alternatywy mięsa możesz znaleźć w sklepach lub nie masz pomysłu na ciekawe posiłki, to dobrze trafiłeś!

Dzisiaj mamy dla Ciebie pomysły na wykorzystanie wegańskiego mięsa mielonego. Sięgnęłyśmy po trzy różne produkty, które stały się dla nas bazą ciekawych potraw. Starałyśmy się, by było różnorodnie. Co z tego wyszło…? Sam się przekonaj. 🙂

Dlaczego nie tradycyjne mięso?

Karolina: Nigdy nie byłam fanką smaku mięsa, więc nie mam ochoty wykorzystać go w swojej diecie. Czasami dla urozmaicenia sięgam po wegańskie odpowiedniki, bo one bardziej mi odpowiadają.

Aleksandra: A ja odwrotnie! Bardzo lubię smak mięsa i uwielbiam eksperymentować w kuchni, ale źle się czuję z myślą, że ktoś musiał dla mnie zginąć, bym mogła to zjeść. Dlatego pracuję nad tym, by ograniczać mięso i w ten sposób jeść nie tylko smacznie, ale i z czystym sumieniem.

Vivera – mięso mielone

Na pierwszy ogień wybieramy mięso mielone z firmy Vivera. Produkt kupiłyśmy w sklepie Auchan. Jego konsystencja jest bardzo wygodna, bo przypomina przysmażone, zmielone mięso, które wystarczy podgrzać i jest już gotowe do zjedzenia. To o tyle komfortowe, że wystarczy kilka minut, sos, makaron i danie gotowe!

Aleksandra: Viverę pierwszy raz jadłam rok temu i od razu mi zasmakowała. Uważam, że to najsmaczniejsza i najwygodniejsza opcja wśród wszystkich wegańskich mielonych, jakie dotychczas próbowałam. Zazwyczaj dodaję je do jakiegoś sosu, gotuję makaron i mam obiad gotowy. Tak było i tym razem – postanowiłam zrobić szybkie spaghetti a’ la bolognese.

Przepis na spaghetti:

  • paczka mięsa mielonego Vivera
  • 150 g makaronu do spaghetii
  • sos do spaghetti – tym razem poszłam całkiem po bandzie i wykorzystałam gotowy ze słoika. Uważam, że jeśli czasem sięgnę po coś gotowego, to świat nie spadnie mi na głowę 😉

Na łyżeczce oleju podsmażam mięso. Po kilku minutach dodaję sos i duszę, aż się podgrzeje. Dodaję ugotowany wcześniej makaron i gotowe. Szybki obiad, gdy nie mam czasu na przygotowania.

Karolina: Jestem bardzo zadowolona z tego nie mięsa, choć jadłam je po raz pierwszy. 🙂 Przygotowałam z niego lasagne. Podoba mi się, że nie ma jakiegoś szczególnego zapachu, który by mnie odpychał.

Białko sojowe jest podstawą mięsa Vivery. Producent dodał żelazo i wit. B12, co jest korzystne dla wegetarian i wegan. Kwasy tłuszczowe nasycone to jedynie 0,1g na 100g, a soli mamy tylko 1g na 100g, także wartości odżywcze, które biorę pod lupę, w tym przypadku wypadają najlepiej w porównaniu do pozostałych wegańskich alternatyw.

Przepis na lasagne:

  • płatki do lasagne
  • paczka mięsa mielonego Vivera
  • cebula
  • marchew
  • szklanka białego wina
  • szklanka gorącego bulionu
  • 400 ml passaty pomidorowej
  • 400 ml mleka
  • 3 łyżki masła
  • 2 łyżki mąki
  • gałka muszkatułowa do smaku
  • starty parmezan

Inspirowałam się przepisem z tej strony.

Zaczynam od podsmażenia pokrojonej cebuli i startej marchewki. Następnie dorzucam mięso. Wlewam wino, bulion i passatę, dokładnie mieszam. Gotuję 20 minut.

W osobnym garnku roztapiam masło, dodaję mąkę i mieszam. Powoli dolewam mleko i mieszam, by się nie przypaliło. Doprawiam gałką muszkatułową i ewentualnie solą.

Do naczynia żaroodpornego wlewam przygotowany sos beszamelowy. Kładę płatki do lasagne, polewam sosem z mięsem, sosem beszamelowym, posypuję startym parmezanem. Czynność powtarzam, aż składniki się skończą. Piekę ok. 45 minut (w połowie przykrywam folią) w 175 stopniach.

Dobra Kaloria – mięso mielone a’ la wołowe

Kolejnym produktem jest mielone, które powinno przypominać smakiem i strukturą wołowinę. My kupiłyśmy je w Lidlu, ale wiemy, że znajdziesz je też w sklepach internetowych oraz np. w sieci sklepów Auchan czy Kaufland.

Karolina: Ten produkt nie był dla mnie nowością. Zwykle z niego korzystałam, robiąc makaron i tak było i tym razem. Podstawą produktu z Dobrej Kalorii jest białko pszenne i mąka pszenna. Reszta składu jest w porządku. Na 100 g mamy 1,7g soli i 8,2g kwasów tłuszczowych. Uważam, że to jest produkt poprawny.

Przepis na makaron z sosem:

  • makaron pszenny i makaron z zielonego groszku
  • cebula
  • marchew
  • mięso z Dobrej Kalorii
  • szklanka passaty pomidorowej
  • pieprz
  • świeża bazylia
  • parmezan

Pokrojoną cebulę i startą marchew połączyłam z mięsem. Przyprawiłam bazylią i pieprzem. Dodałam passatę i wszystko chwilę gotowałam.

Oddzielnie ugotowałam makaron. Wszystko wymieszałam z sosem, posypałam parmezanem i udekorowałam bazylią.

Aleksandra: Nigdy nie byłam fanką mięsa wołowego. Obrzydza mnie i nie znoszę jego smaku, więc nie brakuje mi go. Może dlatego nie jestem fanką alternatywy z Dobrej Kalorii, choć uważam, że jest o niebo lepsza od tradycyjnej wołowiny. Przygotowałam papryki nadziewane farszem z ryżu, warzyw i mięsa. Moim zdaniem to całkiem smaczna opcja i świetna propozycja jako przystawka podczas imprezy.

Przepis na faszerowane papryki:

  • paczka mięsa z Dobrej Kalorii
  • pół cebuli
  • 2 ząbki czosnku
  • 100 ml passaty pomidorowej
  • pół puszki kukurydzy
  • pół szklanki gotowanego ryżu
  • przyprawy: chili, papryka słodka, oregano, natka pietruszki
  • mozzarella do posypania (wedle uznania)

Na łyżeczce oleju smażę pokrojoną w kostkę cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Dorzucam kukurydzę, mięso, passatę, mięso i przyprawy (według uznania, ja lubię mocno przyprawione). Po 10 minutach dorzucam ryż i mieszam.

Papryki myję i odkrawam górę. Czyszczę z nasion. Faszeruję. Piekę w 180 stopniach przed 30 minut, piekarnik góra-dół. Od razu po wyjęciu można posypać startą mozzarellą. Mi taka ilość farszu wystarczyła na 3 papryki.

Next Level – wegańskie mięso mielone

Ostatnim z przetestowanych produktów jest mięso mielone z firmy Next Level, które znajdziesz w Lidlu. Obie uznałyśmy, że to najgorsza z tych trzech alternatyw, więc znajdujesz ją dopiero tutaj, na końcu. Choć smak tego nie mięsa nam nie odpowiada, to przepisy Ci polecamy. Możesz spróbować dodać ten produkt lub śmiało sięgnąć po te wymienione wyżej. 🙂

Aleksandra: Mielone z Next Level jadłam już kilkukrotnie i wiem, że ma ono wielu zwolenników. Ja sama zazwyczaj robiłam z niego pulpety lub kotlety mielone. Tym razem postawiłam na burrito, które mogę przygotować w dowolnej chwili i podgrzać, gdy będę głodna. Jak dla mnie to mięso ma smak neutralny – nie zachwyca mnie, ale i nie przeszkadza.

Przepis na burrito:

  • pół cebuli
  • ząbek czosnku
  • pół puszki kukurydzy
  • pomidory w kawałkach z puszki – 400 g
  • mięso mielone z Next Level
  • pół szklanki bulionu warzywnego
  • przyprawy: chili, papryka słodka, oregano, natka pietruszki
  • pół szklanki gotowanego ryżu
  • ser tarty
  • placki tortilli

Na patelni rozgrzewam łyżkę oleju. Smażę pokrojoną cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Dodaję pomidory, kukurydzę i mięso. Przyprawiam i smażę. Po chwili dolewam bulion i duszę przez 15 minut, aż mięso zmięknie. Zdejmuję z ognia i mieszam z ugotowanym wcześniej ryżem.

Na placek tortilli nakładam farsz i posypuję serem. Zwijam i opiekam na suchej patelni.

Karolina: Ja przygotowałam klopsiki z sosem pomidorowym. Do przygotowania sosu wykorzystałam mleko kokosowe Real THAI – super skład – ekstrakt kokosowy i woda! Polecam! Sam produkt z Next Level w składzie ma białko sojowe oraz białko pszenne. Z plusów jest jeszcze dodatek marchewki i pieczarek. Na minus według mnie działa tłuszcz kokosowy – całkiem sporo kwasów tłuszczowych nasyconych (blisko 10g na 100g produktu!). Zawartość soli 1,65g na 100g. Dodam, że w paczce było 275g „mięsa”.

Spodobało mi się to, że był to produkt surowy. Warto też zwrócić uwagę na opakowanie, ponieważ folię łatwo można oddzielić od tekturowego pudełka i tym samym dbać o planetę, odpowiednio segregując śmieci.

Konsystencja „mięsa” jak najbardziej na plus, jeśli chodzi o przygotowanie pulpetów/klopsików. Jednak jest to konsystencja zbyt zbita, aby wykorzystać go np. do spaghetti. No i jeszcze zapach… Jak dla mnie kiepski, pachnie jak większość mięsnych zamienników, jakie jadłam. Ogólnie nie smakował mi ten produkt, nie kupię go ponownie. Jednak muszę zaznaczyć, że nigdy nie byłam fanką mięsa, także im mniej produkt ma wspólnego z mięsem (konsystencja, zapach, wygląd), tym dla mnie lepiej.

Przepis na klopsiki:

  • mięso mielone z Next Level
  • pomidory bez skóry – 400 g
  • puszka mleczka kokosowego
  • cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • papryka
  • przyprawy: curry, kurkuma, papryka słodka i papryka ostra, imbir, pieprz, natka pietruszki, bazylia
  • mąka do obtoczenia pulpetów

Zaczynam od wymieszania mięsa i przypraw: pieprzu, papryki słodkiej i ostrej, bazylii. Wkrawam część papryki, dodaję 2 łyżki mąki ziemniaczanej i mieszam. Wyrabiam kulki, obtaczam w mące pszennej i smażę na oleju.

Na drugiej patelni podgrzewam łyżkę oleju. Wrzucam pokrojoną cebulę i resztę papryki. Wlewam pomidory i duszę kilka minut. Dodaję mleko kokosowe, kurkumę, curry, paprykę, pieprz. Mieszam, łączę z usmażonymi pulpetami i duszę jeszcze około 15 minut, aż mięso zmięknie.

Inspirowałam się przepisem z tej strony.

Smacznego!

Próbowanie nowych potraw oraz produktów sprawia nam niesamowitą frajdę. Dzięki temu możemy eksperymentować, poznawać nowe smaki i poszerzać swoją dietę. Tym samym łatwiej poszukać zamienników lub przygotować posiłki, które możemy zjeść następnego dnia.

Mamy nadzieję, że ten cykl też zachęci Cię do spróbowania nowych dań. Nawet jeśli jesteś miłośnikiem mięsa, to nie musisz rezygnować z wegańskich propozycji! Uwierz, nie warto – czasem ich smak powala. 🙂

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *