Pogadajmy o mięsie. Rozmowy z dietetykiem – Wegańskie sznycle

Masz ochotę na szybki, tradycyjny obiad, a jednocześnie nie chcesz jeść mięsa?

A może zapraszasz gości i chcesz im pokazać, że wegetarianie nie jedzą tylko sałaty i papieru? 😈 

Tym razem mamy dla Ciebie petardę. Maksymalnie szybkie, przepyszne produkty, w których zakochają się nie tylko weganie, ale i osoby jadające na co dzień mięso. Jeśli i Ty po nie sięgasz, to zobacz, co dla Ciebie przygotowałyśmy. Wegańskie sznycle to coś, co warto mieć pod ręką, bo są naprawdę rewelacyjne.

Wegańskie sznycle

Aleksandra: Na wegańskie sznycle trafiłam ponad rok temu i pamiętam, że byłam zdziwiona, że coś takiego w ogóle istnieje. To były moje początki z ograniczaniem mięsa i nie wiedziałam, że mogę znaleźć tak wiele alternatyw. Sięgnęłam po produkt Vivery i zastanawiałam się, czy na pewno nie ma w nim nic odzwierzęcego, bo podejrzanie podobnie smakowało. Później trafiłam jeszcze na produkt firmy Polsoja (nie udało się nam upolować przygotowując ten artykuł!) i Take it veggie. Ja jestem w nich zakochana, regularnie je kupuję i razem z Mężem wcinam. Przepyszności.

Karolina: To moje pierwsze „spotkanie” z takim produktem, chociaż nie. 😊 Pierwsze to było już może z 10 lat temu, gdy w sklepach pojawiły się kotlety sojowe, które trzeba było namoczyć, a potem smażyć przed spożyciem. Pewnie niektórzy je znają, bo nadal można je kupić. Jako dietetyk biorę pod uwagę, że są to produkty przetworzone, a powinniśmy dążyć do ograniczenia stopnia przetworzenia produktów, które spożywamy.

Jednak z drugiej strony jest to całkiem przyzwoity pomysł na szybki obiad – od czasu do czasu 😊.

Take it veggie

Chrupkie, dobrze przyprawione, gotowe do usmażenia i zjedzenia… Dzisiaj nie znajdziesz tutaj wykwintnych i trudnych przepisów, bo nie o to chodzi. Tym razem mamy dla Ciebie pomysł na szybki obiad dla wybrednych, którzy przyzwyczajeni są do kotleta, ziemniaków i surówki. 😀 I my poszłyśmy tym tropem i przygotowałyśmy coś prostego, zwyczajnego, a jednak smacznego.

Karolina: Smak jest dla mnie ok. Skład kotletów do zaakceptowania, choć uważam, że białka z pszenicy mogłoby być trochę więcej (jest 12%) – zwłaszcza, że reklamują je jako kotlety z białka pszennego. Kwasów tłuszczowych nasyconych jest 2,6g przy spożyciu dwóch kotletów (w sumie 200g). Całkiem przyzwoita ilość białka, bo 26g. Niestety soli trochę dużo, bo 2,8g (dwa kotlety). Przeliczyłam wszystko na 200g (dwa kotlety), bo wydaje mi się, że taką porcję spokojnie można zjeść na taki większy, jednorazowy obiad.

Aleksandra: Sznycle z Take it veggie są moimi ulubionymi spośród wszystkich dostępnych. Najbardziej chrupkie, z pyszną panierką i odpowiednią konsystencją “mięsa”. Zazwyczaj przygotowuję je, gdy nie mam czasu na gotowanie, a mam ochotę na coś niekoniecznie zdrowego i lekkiego. Czasami kupuję je i szykuję, gdy mamy z Mężem gości. Pokazuję, że wegetarianizm otwiera drogę na poznawanie nowych smaków.

Szykując posiłki sięgnęłyśmy po frytki, ziemniaki, sałatkę z pomidorków i fety oraz ugotowanych buraków przyprawionych cytryną, świeżo zmielonym pieprzem i szczyptą cukru. 🙂

Vivera

Aleksandra: Ja jestem zakochana we wszystkich sznyclach, więc moja opinia jest podobna do tej napisanej przy okazji poprzedniego produktu. Właśnie dlatego postanowiłam oddać głos Karolinie, która po raz pierwszy sięgnęła po propozycję od Vivery. Jej opinia będzie bardziej obiektywna. 😉

Karolina: Sznycle z Vivery mają mniej zbitą konsystencję, niż te z Kauflandu. Smak ok, podobny do poprzednich kotletów. Tutaj podstawą jest białko sojowo-pszenne – w sumie 16%. Mamy też dodatek żelaza i witaminy B12. Opakowanie również zawiera dwa kotlety, każdy po 100g. W przeliczeniu na 200g mamy: 1,6g kwasów tłuszczowych nasyconych (mniej niż w kotletach z Kauflandu), białka mamy taką samą ilość – 26g, także sprawa z solą wygląda tak samo jak wyżej.

Przepis:

  • Warzywa na patelnię
  • Sznycle Vivera
  • Łyżka oleju rzepakowego

Szybszej potrawy chyba się już nie da przygotować 😊

Wszystko smażymy i podajemy, smacznego! 😊

Ps.

Jeśli chciałbyś porozmawiać z Karoliną, znajdziesz ją tutaj.

Po więcej inspiracji zapraszam Cię na naszą Blogową grupę. By dołączyć, kliknij tutaj.

 

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *