Jak wypracować w sobie spokój?

Kiedyś byłam bardzo nerwowa. Nie myślę jednak o irytacji i gwałtowności, ale takiej wewnętrznej, niewidocznej na pierwszy rzut oka nerwowości. Podskórnie czułam się spięta, nie umiałam wyluzować i poczuć, że życie biegnie właściwym torem. Niedawno zaczęłam się zastanawiać, co sprawiło, że udało mi się wypracować taki wewnętrzny, stabilny spokój, który niezależnie od okoliczności mnie nie opuszcza.

Mam dla Ciebie 8 wskazówek, które może i Tobie pomogą.

1. Medytuj

Medytacja, a jakże. Trąbię o tym regularnie i nie bez powodu. Medytacja pozwoliła mi się przede wszystkim wyciszyć, skontaktować z samą sobą i skupić na tym, co dotychczas tłumiłam lub w sobie skrywałam. Obecnie praktykuję prawie codziennie i traktuję to jak higienę umysłu, naturalną czynność, taką jak mycie zębów czy zakładanie czystych ubrań. Dzięki medytacji rozwinęłam samoświadomość i poczułam się sobą, a nie obserwatorem wydarzeń.

2. Sprawdź swoje poglądy religijne/duchowe

Ludzie często czują spokój, bo wierzą, że jest coś ponad nimi, co czuwa, dyryguje i decyduje o ostatecznych krokach człowieka. I niezależnie od tego, czy jesteśmy wierzący, czy jesteśmy ateistami, nasze poglądy w tej kwestii odgrywają istotną rolę. To, czy odpowiedzialność za siebie zrzucimy na coś “ponad nami” czy sami będziemy się do niej poczuwać jest ważne. Ugruntowanie swoich poglądów rzutuje na to, jak postrzegamy świat i swoje miejsce w nim. Popracuj nad tym tematem, a wypracujesz w sobie większy spokój.

3. Czytaj wartościowe książki

Książki z zakresu rozwoju osobistego to jedno z najważniejszych dobrodziejstw XXI wieku. Czytanie nie tylko dostarcza rozrywki, ale również nas kształtuje, pozwala bardziej się poznać i dowiedzieć istotnych rzeczy. Jeśli zrozumiesz działanie swojego mózgu, dowiesz się, skąd w Tobie pewne poglądy i zachowania oraz pojmiesz, dlaczego ludzie w Twoim otoczeniu zachowują się tak, a nie inaczej, to przestaniesz chodzić po omacku. Zrozumienie siebie i pewnych nawyków to ważna droga. Buszuj po księgarniach i regularnie czytaj. Poczujesz grunt pod nogami.

4. Dostrzegaj życzliwych ludzi wokół

Często wydaje się nam, że to my jedni mamy poważne problemy, a wszyscy wokół patrzą na nas z ukosa. Guzik prawda! Absolutnie każdy z nas się z czymś siłuje. Gdy to dostrzeżesz, poczujesz się pewniej. Warto zrozumieć, że oprócz wielu nieznajomych i neutralnych wobec nas ludzi mamy też osoby nam przychylne. Często są to rodzice czy dziadkowie, sąsiedzi i przyjaciele, partner czy dzieci, którzy staną za nami w trudnych chwilach i nas nie opuszczą. Świadomość, że nie jesteśmy sami może zbudować wewnętrzny spokój, że w chwilach kryzysu świat się na nas nie wypnie.

5. Miej czas dla siebie

To absolutna podstawa, żeby nie zwariować i móc w miarę stabilnie funkcjonować. I nie chodzi o to, by raz w tygodniu pójść na spacer i uznać sprawę za odhaczoną. Każdego dnia musisz zadbać o swoje wnętrze. Możesz to robić medytując, czytając, uprawiając sport, pijąc w spokoju kawę czy oglądając film. Cokolwiek, co Cię relaksuje, daje chwilę oddechu i pozwala wziąć głębszy oddech. Dzięki temu zwolnisz życie w biegu i nie pozwolisz, by pęd całkowicie Cię zdominował. A chyba dobrze wiesz, że pogoń nie idzie w parze ze spokojem.

6. Zadbaj o poranki i wieczory

O mamo, jak ja to kocham! Ja wiem, że nie zawsze jest łatwo żyć według sztywnego zegara, ale warto postarać się, by odstępstwa od normy zdarzały się rzadko. Po pierwsze wstawaj wcześniej. Niech będzie to 5 lub 6 rano (napiszę oddzielny artykuł o tym, jak przestawić się na wczesne pobudki), zanim musisz już pędzić do pracy. Zaczynaj dzień spokojnie, kawą i porządnym śniadaniem, dwoma rozdziałami książki czy jogą. Miej co najmniej godzinę dla siebie, zanim skupisz się na obowiązkach.

By to mogło się wydarzyć, musisz zadbać też o swoje wieczory. Przed spaniem nie korzystaj już z telefonu, nie słuchaj głośno muzyki czy nie pij alkoholu. Wycisz się rozmową z partnerem czy przyjaciółką, poczytaj książkę, weź kąpiel lub porozciągaj się. Wolniejszy i cichy wieczór działa niezwykle kojąco.

7. Bądź offline

Jeśli chcesz być czasem tylko dla siebie i czuć spokój, to nie zawsze możesz być dla innych. Wyznacz sobie czas, który przeznaczysz na social media, odpisywanie na maile czy smsy, a resztę czasu nie zerkaj w ogóle na telefon czy laptop. Nie przeglądaj stories, nie czytaj wpisów na Facebooku czy nie wrzucaj nic na Insta. Nieważne, co ktoś próbuje pokazać, promować czy mówić. Zadbaj o dystans. Im częściej będziesz przebywać tylko ze sobą, a tym rzadziej z mediami, tym większą ulgę poczujesz.

8. Znajdź stabilną pracę

By zadbać o spokój i czysty umysł, potrzebujesz poczucia bezpieczeństwa (no chyba, że wierzysz w to, że wszechświat zawsze o Ciebie zadba; ja jeszcze nie wskoczyłam na takie level 🙂 ). W takim poczuciu bezpieczeństwa istotna jest stabilna praca, w której dobrze się czujemy i zarabiamy godziwe, wystarczające na nasze potrzeby pieniądze. I wiem, że to nie jest łatwe (sama prowadzę firmę i borykam się z problemami szarego Kowalskiego), ale jednocześnie mam świadomość, że jest to możliwe. Szukajcie, a znajdziecie, jak to powiada jedna z najpoczytniejszych książek na świecie. 😉

Wszystko powoli

Tylko nie próbuj wprowadzać wszystkiego w ciągu jednego tygodnia, bo chyba oszalejesz od tego! Zadbaj o to, by wszystko, co zostało tu wymienione (może poza 2 i 8) stało się nawykiem. Pracuj nad sobą powoli, dbaj o higienę umysłu, wyznacz sobie cel i skrupulatnie go realizuj. Pewnego dnia po prostu się obudzisz i poczujesz, że jest naprawdę dobrze, a napięcie z Ciebie zeszło.

 

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *