Jesień da się lubić!

Pogoda w ciągu ostatnich dni wkurza wiele osób. To może być dziwne, gdy upały nagle przemieniły się w chłód, wiatr i deszcz. I gdy jeszcze kilka lat temu wkurzałabym się, że ta pogoda jest do niczego i tylko dołuje, tak teraz bardzo mocno mnie cieszy.

Jesień ma swoje minusy, ale ma też wiele plusów. Mnie osobiście zachwyca, a cykliczność naszego klimatu mocno ze mną rezonuje. Dzisiaj spróbuję Ci pokazać, że jesień wcale nie jest taka zła i nawet da się lubić!

Naturalnie zwalniasz na jesień

Nawet jeśli nie widzisz, że natura na Ciebie wpływa, to tak jest. Betonowe budynki, zamknięte samochody, plastikowe opakowania i miękkie koce nie odcinają Cię od wpływu Matki Natury. Przyroda zwalnia, szykując się na zimę. Twoje ciało też zwalnia, choć możesz tego nie dostrzegać. Pomyśl jednak, że w maju o 18 masz ochotę wyskoczyć na spacer, do kawiarni czy na drinka. Jednocześnie we wrześniu marzysz tylko o kocu, lampce wina czy drzemce. Twoje ciało po kilku intensywnych miesiącach automatycznie przestawia się na tryb “oszczędny”, rozleniwiając się, rozgrzewając pysznym jedzeniem i wypoczywając.

Wsłuchaj się w rytm, który narzuca Ci Twoje ciało. Takie zwalnianie jest potrzebne, budzi komfort, sprawia, że możesz wypoczywać. To jest przyjemne.

Pojawia się pyszne jedzenie

To, że pyszne jedzenie możesz przygotowywać przez cały rok nie oznacza, że masz na nie ochotę… I tak jak czerwiec kojarzy się z truskawkami, tak wrzesień jest czasem dyni czy jabłek. Uwielbiamy rozgrzewające zupy krem czy szarlotki obficie oprószone cynamonem. Gdy jest upał, niekoniecznie mamy ochotę na jeszcze cieplejsze i pikantniejsze potrawy. Podświadomie sięgamy po to, co orzeźwiające i lekkie.

Pamiętaj też, że pyszna zupa czy korzenna kawa najlepiej smakują przy rozpalonym kominku, deszczu za oknem lub przy wietrze. Myślę, że całe otoczenie mocno na nas wpływa, ale faktem jest, że to właśnie na jesień najchętniej takie potrawy jemy i zamawiamy w restauracjach. Na wiosnę czy w lecie nie znajdziemy ich w menu. 😉

Długie, ciemne wieczory

To wprost kocham. Jestem molem książkowym, a siedzenie pod kocem sprawia mi ogromną przyjemność. Jeśli dodasz do tego jeszcze herbatę z sokiem, kawę czy pyszne przekąski, to wieczór jest wspaniały. Nigdy mi się tak dobrze nie czyta jak właśnie wieczorem, gdy za oknem chłód i ciemność. I znów tutaj jest jakiś urok, którego nie potrafi dać nam żadna inna pora. Gdy jest lato, jesteśmy w ruchu, jesteśmy nastawieni na kontakt i żywiołowość. A jesień sprzyja leniuchowaniu i folgowaniu sobie.

Miękkie ubrania

Gdy jedni kochają zwiewne sukienki, ja uwielbiam grube skarpetki i miękkie swetry. Nawet w lecie chodzę w długich spodniach i nie przepadam za szortami czy cienkimi koszulkami. Najbardziej komfortowo czuję się w tym, co cieplutkie i mięciutkie. I znów jesień możesz pokochać za to, że Twoja szafa staje się cieplejsza, luźniejsza, bardziej komfortowa i dopasowana do ciała. Dodaj do tego jeszcze kakao i będzie wspaniale.

Firmy, uczelnie i teatry odżywają

Bardzo często w trakcie wakacji firmy mają przestoje lub pracują mniej, niż w trakcie reszty roku. Uczelnie zamierają, a w teatrach trudno znaleźć spektakle. Trwa sezon urlopowy, a miłośnicy dobrych przedstawień mają problem. Jesień lubię za to, że pojawia się naturalny rytm. Ci, co kochają seriale mogą spodziewać się powrotu ich transmisji, rutynowo wracamy do szkół czy do pracy, a wszystkie miejsca zdają się ponownie “normalnie” funkcjonować. To mi daje poczucie stabilizacji.

Każdy z nas może dołożyć swoją cegiełkę, dostosować się do warunków i odkryć, że wcale nie jest tak źle! W pewnym momencie zauważyłam, że ja naprawdę lubię jesień, a deszczowe wieczory dają mi ogromny komfort. Pochwal się, za co Ty lubisz jesień. 🙂

 

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *