Podsumowanie Czytelnicze – Wrzesień/Październik 2021

Za mną dwa trudne miesiące, w trakcie których przeczytałam zaledwie 4 książki… 🙄 

Choć teraz nadrabiam w lekturach, to podzielę się przynajmniej swoimi spostrzeżeniami odnośnie poprzednich.

42. Samuel Bjork – “Sezon niewinnych”

To była dziwna książka. Bardzo dużo różnych wątków, które w pewnym momencie niepokojąco zaczęły się ze sobą łączyć. Muszę przyznać, że połączenie fanatyzmu religijnego, ludzkiej naiwności oraz prywatnych krzywd rodzi ciekawe, ale i przerażające scenariusze. To dobra książka, którą Ci polecam. Choć to tylko fikcja, to otwiera oczy na niektóre sprawy.

43. C. Alexander Simpkins i Annellen M. Simpkins – “Medytacja dla psychoterapeutów i ich klientów”

To jedno z moich największych rozczarowań czytelniczych. Książka potwornie mnie męczyła i kilkukrotnie zastanawiałam się, czy z niej nie zrezygnować. Liczyłam jednak na to, że się rozkręci. Złudne nadzieje. Autorzy opowiadają wiele o medytacji i jej wpływie na nasze zdrowie oraz o tradycji jogi. Choć to ważne informacje, to niestety nie dotyczą pracy psychoterapeuty z pacjentem. Liczyłam na konkrety, a w zamian dostałam masę teorii i niewiele przykładowych sesji oraz zadań, które można przeprowadzać z chorym. Do tego książka jest napisana tak nudnym językiem, że myślałam, że dłużej jej nie zniosę. Nie polecam. O medytacji powstało wiele książek, które są ciekawsze i bardziej merytoryczne.

44. Erica Spindler – “Naśladowca”

Ta książka długo u mnie przeleżała, zanim po nią sięgnęłam. To przemyślany i dobrze napisany thriller, przez który chce się pędzić. Ciekawe i nietuzinkowe kreacje bohaterów, intrygująca fabuła oraz tajemnice, dzięki którym snujemy domysły. Jeśli masz ochotę na coś wciągającego, to sięgnij po tę książkę. Każdy bohater wydaje się tutaj podejrzany…

45. Heather Morris – “Tatuażysta z Auschwitz”

To kolejna książka, która długo czekała na moją uwagę. Trudno ocenić ją w kategorii “dobra” lub “niedobra”. Powiem za to, że mnie wciągnęła. Mieszkam niedaleko Oświęcimia i pozycje, które dotyczą wojny i obozów są dla mnie istotne. Od dziecka wpojono mi szacunek do tego miejsca oraz świadomość zagłady, jaka się tutaj dokonała. Po raz kolejny przekonałam się, że nienawiść to najgorsza zaraza na świecie. Choć książka jest fikcją, jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami i postaciami. Moje serce szybciej przy niej biło. To lektura ku przestrodze, ale i ku nadziei. Dobrzy ludzie zawsze będą wśród nas.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *