Porządek na biurku i porządek w głowie

Czy tylko ja tak mam, że nie potrafię się skupić, gdy wokół mnie panuje bałagan? Nie jestem w stanie usiąść do pracy, nauki czy książki, gdy mam zabałaganione biurko lub zaśmieconą podłogę. Nigdy nie dawało mi to spokoju. Pogadajmy więc o tym.

Brak skupienia

Pamiętam, że już jako nastolatka czułam dyskomfort, gdy musiałam coś robić w zabałaganionym pokoju. A że był on ciasny, to o bałagan nie było trudno… Wprowadzając się do swojego mieszkania zaczęłam zwracać uwagę na to, by zawsze panował w nim względny porządek. Oczywiście nie chodzi tu o przeprowadzanie testu białej rękawiczki (przy zwierzaku i pracy nawet po 10-12 h byłoby to absurdalne 🙂 ), ale o komfort.

Nie potrafię się skupić, gdy wokół mnie panuje nieporządek. Specjaliści mówiący o efektywnej nauce czy pracy zwracają uwagę na to, że od skuteczności naszych działań zależy nasze otoczenie! Nieświadomie wpływa na to, jak się czujemy i na ile możemy się na czymś skupić. Zwracają uwagę, by przed każdym dniem pracy zadbać o czystość, porządek i brak rozpraszaczy wokół (gadżety, brudne kubki, zbędne dokumenty…). Ciekawe, prawda?

Bałagan wewnętrzny

Interesujące jest również to, że dużo łatwiej się nam zrelaksować, gdy wokół nas panuje porządek. Herbata od razu smakuje lepiej, a książka bardziej wciąga, gdy w mieszkaniu jest czysto. Niby to niewiele, a jednak. Jednocześnie jestem potwornie rozdrażniona, gdy wchodzę do zabałaganionego czy dusznego pomieszczenia. Przytłacza mnie to i sprawia, że nie umiem i nie chcę być wydajna. Otoczenie wpływa na nasze samopoczucie.

Zaobserwowałam to w gorszych okresach w swoim życiu. Robienie jakichkolwiek porządków domowych wpłynęło na mnie pozytywnie. (Nie mówię o radości wyrzucania czy latania z mopem i śmieciami 🙂 ). Jednak sama świadomość, że coś ogarnęłam wpłynęła na mój nastrój i nastawienie. Zresztą jest to udowodnione, że robienie jakichkolwiek porządków usposabia nas bardziej pozytywnie. Nic tylko szorować zatem!

Tak na poważnie

Nie jestem miłośniczką sprzątania i nie chcę, by tak ten tekst traktować. Próbuję jednak zwrócić uwagę, że warto dbać o swoje otoczenie. Nie lubię również przeznaczania jakiegoś konkretnego dnia na generalne sprzątanie (co za marnotrawstwo czasu!). Ja wyznaję zasadę, żeby dbać o to, co wokół, niezależnie od dnia. Zanim usiądę do pracy, myję stół i usuwam to, co zbędne. Robię coś do picia, by mi nie brakło. Przynoszę tylko te dokumenty/narzędzia, które w najbliższym czasie będą mi potrzebne.

Jeśli czujesz się rozdrażniona, a wokół Ciebie wciąż panuje bałagan, spróbuj coś z nim zrobić. Ja wiem, że przy masie obowiązków, dzieciach czy zwierzakach nie tak łatwo utrzymać porządek. Spróbuj jednak wymagać od siebie i innych pewnych zasad. Szybko poczujesz różnicę. Jeśli za rozdrażnieniem stoi wiele innych problemów, to bałagan go całkowicie nie usunie, ale może wpłynąć na jakość Twojego dnia. Może warto więc pomyśleć o tym, by czasem coś ogarnąć, bo za porządkiem na zewnątrz stoi spokój wewnątrz. 🙂

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *