Joga uczy pokory

Praktyka jogi jest dla mnie jedną z najlepszych nauczycielek. Po raz pierwszy weszłam na matę w wakacje 2019 roku. Coś mnie pchnęło i do teraz zastanawiam się, skąd pojawił się ten impuls. Wówczas daleko mi jeszcze było do medytacji czy holistycznego spoglądania na swoje ciało. A jednak zaczęłam i czuję ogromną wdzięczność, że tak się stało. Ale po kolei…

Joga uczy życia

Jestem bardzo nerwowym człowiekiem. Kiedyś zapalałam się w sekundę i trudno było mi się uspokoić. Nie potrafiłam przejść obojętnie obok chamstwa, prostactwa czy jakichkolwiek głupstw, niestety. Wchodziłam w dyskusje, choć dobrze wiemy, że jak ktoś nie chce, to nie otworzy się na cudze argumenty, często też ich nie zrozumie. Pamiętam, jak przez przypadek trafiłam na kanał Gosi Mostowskiej i zaczęłam przeglądać jej filmy. Później grzebałam i odnajdywałam kolejne praktykujące osoby. Chwytałam się za głowę, gdy oni mówili, że joga zmieniła ich życie. Czy oni powariowali – zastanawiałam się.

Joga zmienia perspektywę

Po swojej pierwszej praktyce czułam się… dziwnie. Nie znając się na tym, wybrałam asany, które teraz uważam za średnio trudne. Dla laika to było zderzenie z dziwnym światem. Dotychczas biegałam, chodziłam na fitness albo na siłownię, więc powolne ruchy, zatrzymanie czy rozciąganie było jakbym wypiła o kieliszek za dużo. 😉 A jednak poczułam coś, co sprawiło, że joga towarzyszy mi już od 2,5 roku. Niewiarygodne, ale tak, tyle czasu już minęło. Dla jednych może to niewiele, ale dla mnie ten czas ma istotne znaczenie.

Joga stała się moją nauczycielką. Zaczęłam czytać książki dotyczące tradycji jogi, jej wpływu na nasze ciało, organy, psychikę. Nie dawało mi spokoju, skąd tak wiele zmian. Dziś kształcę się w tym kierunku, by wiedzieć jeszcze więcej i pomagać innym. Przede wszystkim joga nauczyła mnie pokory. Znasz to uczucie, gdy patrzysz na czyjś trening i myślisz sobie “phi, takie coś to ja zrobię bez mrugnięcia okiem”. No cóż, okazuje się, że niekoniecznie. Coś, co na pozór jest proste, zawiera w sobie głębię lub angażuje partie ciała, które wcale nie są tak rozciągnięte i silne, jakby mogło się nam wydawać.

Joga uczy cierpliwości

Joga uczy również cierpliwości. Wciąż się rozwijam, to proces, który będzie trwał całe życie. Nic nie jest nam dane na już i na zawsze. A to sprawia, że albo to odrzucimy, albo przyjmiemy i w pełni zaakceptujemy. Nasze ciała się zmieniają, nasza psychika się przeobraża. My chcemy dotknąć ziemi całą dłonią, a czasem sięgniemy tylko czubkami palców, bo coś nas ciągnie i czujemy, że dla naszego ciała jeszcze nie nadszedł ten moment. Przed nami jeszcze tygodnie albo miesiące praktyki.

Joga wycisza

Gdyby ktoś mi powiedział jeszcze 3 lata temu, że będę wstawać o 5 rano, by praktykować jogę i w ciszy zaczynać dzień, to bym powiedziała, że zwariował. A jednak pokochałam taki styl życia i pomimo chwilowych zawirowań zawsze do niego wracam. Joga wspaniale wycisza. Pracując ciałem i oddechem, pracujemy przede wszystkim psychiką. Uwalnia się stres, nerwowość, pośpiech, który każe nam robić wszystko szybciej, bo wokół same deadline’y i ASAP’y.

Tego nie ma, bo w pewnym momencie człowiek tworzy dystans i zdaje sobie sprawę, że w gruncie rzeczy to nie ma większego znaczenia. I tutaj rodzi się przemiana, którą ja pokochałam, bo dała mi zupełnie nową perspektywę. Zyskałam większą świadomość, zarówno ciała, jak i ducha. Wyciszyłam się i zaczęłam prowadzić życie, które przyniosło kojący spokój i satysfakcję.

Większa świadomość

Jeśli czujesz, że masz już dość i nie wiesz, w którym kierunku iść, może pora się zatrzymać. Ja kiedyś dobrnęłam do ściany. Byłam wypalona, nic nie przynosiło satysfakcji, nie wiedziałam, w którym powinnam pójść kierunku. A gdy teraz podsumowuję miniony rok, widzę zasoby, które gromadziłam. Oczywiście myślę o zasobach niematerialnych, o doświadczeniu i wiedzy, które można przekuwać w coś dla innych.

Podobno każdy powinien znaleźć dyscyplinę dla siebie. Joga co prawda nie jest sportem, ale angażuje i wspaniale wzmacnia nasze ciała. Nie zrażaj się, jeśli po pierwszej praktyce tego nie poczujesz. Może nie trafiłaś na dobrego nauczyciela, nie dopasowaliście się lub jego styl Ci nie odpowiadał. Joga może być dynamiczna lub bardziej statyczna, delikatna i relaksująca lub silnie angażująca, płynna lub bardziej wyczynowa. Szukaj, otwieraj się, ale nie rezygnuj. Bo to, co budzi się w człowieku, jest piękne. 🙂

 

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *