Podsumowanie Czytelnicze – Styczeń 2022

W tym miesiącu zaskoczyłam samą siebie. Pomimo pracy i różnych obowiązków przeczytałam 12 książek! Wybierałam różnorodnie, więc i tutaj jestem zadowolona.

Zapraszam Cię na pierwsze w tym roku podsumowanie. A nóż znajdziesz tu książkę dla siebie? 🙂

1. Richard MacLean Smith – “Niewyjaśnione”

W tej książce autor zgromadził historie, które na pierwszy rzut oka wydają się nieprawdopodobne. W niektórych z nich mogły działać siły, których nie potrafimy wyjaśnić. Bardzo mi się podobało, że pisarz nie ignorował również naukowego podejścia. Przedstawiał po prostu wydarzenia z różnych miejsc świata i zachęcał nas do ich analizy. Podsuwał zarówno argumenty pokazujące działanie różnych niewytłumaczonych sił, jak i nauki, która mogła tutaj zaistnieć. Pytanie tylko, które z nich do nas bardziej trafią… Całkiem rzetelnie opracowana książka, podobała mi się. Polecam!

2. Barbara Moore – “Oczyszczanie energetyczne”

Gdy zamawiałam tę książkę, zwróciłam uwagę na tytuł i okładkę. Nie słyszałam o niej wcześniej, ale coś mnie w niej zaintrygowało. I uważam, że bardzo dobrze się stało! Spodobał mi się język autorki – zwięzły, prosty, bez zbędnego koloryzowania czy pustosłowia. Skupiła się na różnych aspektach swojego życia, które dotyczą pracy z energią. Pokazała nam świat, który wiele osób próbuje ignorować. Czasami go nie rozumiemy, czasem się boimy. A jednak Barbara Moore tłumaczy, że on istnieje i warto zdać sobie z niego sprawę. Jak dla mnie bardzo dobra książka. Zainteresowanym tematem polecam. 😉

3. Patience Bloom – “Romans to moja praca”

Tę książkę kupiłam na wakacjach ponad pół roku temu i długo nie mogłam się za nią zabrać. Szukałam wtedy czegoś lekkiego, ale później nie było mi z nią po drodze. Nie przepadam za romansami i bałam się, że ten mnie znudzi i zasłodzi. Jak bardzo się myliłam! Nigdy wcześniej nie słyszałam o autorce, więc nie wiedziałam, że będzie to część jej autobiografii. Czytając, wielokrotnie czułam, że jej współczuję. Gromadziły się we mnie różne emocje.

Ta książka pokazuje, jak bardzo niektórzy mają pod górę. Liczne związki kobiety smuciły mnie. Czułam jej samotność, zagubienie, zniechęcenie. A jednak zakończenie nie rozczarowuje. Pokazuje, że życie też potrafi pisać dobre scenariusze. Bałam się tej książki, a wielokrotnie się przy niej uśmiechałam. Super pozycja na wyjazd czy lżejszą lekturę.

4. James Patterson – “Alex Cross musi zginąć”

Wreszcie thriller. 🙂 Poznajemy w nim profilera bostońskiej policji, który pracuje nad pozornie niezwiązanymi ze sobą morderstwami. Próbuje rozwikłać, kto stoi za śmiercią każdej z osób i w jaki sposób mogą one mieć ze sobą związek. Instynktownie czuje, że coś jest na rzeczy… Podobało mi się, że w tej powieści mamy dość sporo luźno związanych ze sobą wątków. W ten sposób rysuje się bardziej obszerny obraz rzeczywistości bohaterów. Całkiem dobra książka, polecam, jeśli lubisz thrillery.

5. Amy Medling – “Wylecz PCOS”

O mamo, dlaczego ja tak późno sięgnęłam po tę książkę! To jedna z najważniejszych pozycji przeczytanych w całym moim życiu. Autorka poświęciła większość swojego życia na poznawanie PCOS, leczenie siebie, a później pomaganie również innym kobietom. Gdy pisała o swoich objawach czy trudnościach, miałam wrażenie, że pisze o mnie samej. Ta książka otwiera oczy i jest niesamowicie ważną pozycją dla osób, które dopiero usłyszały diagnozę i nie wiedzą jeszcze, o co tak naprawdę chodzi w ich chorobie i w jaki sposób będzie ona na nich wpływać już do końca życia.

Bardzo ważna lektura, dzięki której poznajemy objawy i dowiadujemy się, skąd one wynikają. Zagłębiamy się również w styl leczenia i leki, które proponuje nam medycyna zachodu. Jednocześnie autorka pokazuje własny sposób walki z chorobą, łagodzenia objawów oraz likwidowania stanu zapalnego w organizmie. Wspaniała książka, dzięki której się otrzeźwiłam i zaczęłam wprowadzać sporo zmian. Dla kobiet chorujący to pozycja obowiązkowa. Czytaj i łap z niej jak najwięcej!

6. BB Easton – “Sex/Skin”

Druga część propozycji od BB Easton. O pierwszej pisałam w jednym z ostatnich podsumowań. Tak bardzo mnie zaintrygowała, że postanowiłam sięgnąć po kolejne części. I nie żałuję. Lubię pikantny język autorki, jej humor i brak pruderii. Podoba mi się wylewający z książki erotyzm i sposób, w jaki kobieta go opisuje. Zwraca uwagę na takie kwestie jak seks nieletnich, używki czy problemy psychiczne. Pokazuje, z jaki wieloma trudnościami borykają się nastolatkowie. To książka, która wynikła z osobistych przeżyć autorki, więc tym bardziej pokazuje, że takie rzeczy istnieją. Z jednej strony jest pikantnie, z drugiej potwornie smutno. Zachęcam Cię do sięgnięcia po nią.

7. Osho – “Ukryte tajemnice”

To moje pierwsze spotkanie z Osho. Bardzo spodobało mi się, że autor nie owija w bawełnę i po kolei zwraca uwagę na ważne z jego punktu widzenia kwestie. Prowadzi nas za rękę i zabiera w podróż w przeszłość. Zwraca uwagę na to, dlaczego powstawały świątynie czy jak istotne są pielgrzymki. Urzekło mnie to, że nie porównuje i nie wartościuje różnych religii. Wymienia ich proroków czy bogów na równi i próbuje znaleźć w nich coś uniwersalnego. Dzięki temu to książka nie tylko dla ludzi rezonujących z religiami Wschodu, ale dla wszystkich. Rewelacja, ważna lektura dla osób chcących wiedzieć więcej.

8. Chris Carter – “Geniusz zbrodni”

To nie moje pierwsze spotkanie z Carterem i zdecydowanie nie ostatnie. Po raz kolejny wbija w fotel i sprawia, że nasze zainteresowanie wzrasta. Ja nie mogłam oderwać się od tej książki. Byłam całkowicie zaintrygowana i zaangażowana w rozwijającą się fabułę. Czułam napięcie, a styki w głowie mi się przegrzewały. 🙂 To książka z gatunku świetnych thrillerów, gdy szukamy czegoś, co faktycznie nas zatrzyma. Powieść genialnie rozegrana pod względem psychiki bohaterów. Gorąco polecam!

9. Marta Matyszczak – “Las i ciemność”

Na moje szczęście to tylko jedna z książek, które w styczniu nie przypadły mi do gustu. Nie wiedziałam, czym jest seria “kryminał pod psem”. Szkoda, bo bym wtedy nawet nie zaczynała czytać. Ja lubię thrillery z krwi i kości, a to, co proponuje autorka… Niby próbuje wpleść wątki kryminalne, ale cała otoczka ma być zabawna. Bohaterowie są przerysowani, sytuacje całkowicie nieprawdopodobne, a zachowania osób nie przypominają tego, co moglibyśmy poznać w rzeczywistości. Marna powieść, szkoda na nią czasu. Mieszanie śmierci i narracji ze strony psa domowego to totalnie beznadziejny pomysł. Zdecydowanie NIE polecam!

10. Emily St. John Mandel – “Szklany hotel”

Ta powieść jest specyficzna. Początkowo tak przeskakuje między bohaterami, miejscami i czasem, że można się pogubić. Jednak bardzo szybko wciąga i intryguje. Splata losy bohaterów i pokazuje, że w życiu wcale nie jest kolorowo. Podoba mi się, że tutaj nie ma szczęśliwych zakończeń i idealizowania postaci. Jest za to ratowanie własnej skóry, żądza pieniędzy, erotyzm czy samotność. Tutaj każdy jest zdany głównie na siebie, a prawdziwa bliskość nie istnieje. W książce poznasz bardzo ciekawe wizje, polecam.

11. Carol Wyer – “Sekrety zmarłych”

Kolejny dobry thriller, który sprawia, że próbujemy łączyć wątki. Mamy kilka zbrodni, a każda kolejna upewnia nas w tym, że mamy do czynienia z psychopatycznym, seryjnym mordercą. Bardzo ciekawy pomysł, rozbudowane psychologicznie niektóre z postaci. Dobrze budowane napięcie i osoby, które mogą próbować nas zmylić. Przemyślana, świetnie napisana powieść. Polecam miłośnikom thrillerów. 🙂

12. Anna Ekberg – “Tajemnicza kobieta”

Choć ta książka ma 400 stron, to przez nią się płynie. Początkowo czułam się przy niej dziwnie, niepokojąco. Poruszane wątki sprawiają, że możemy czuć się niekomfortowo. Trzeba jednak przyznać, że mamy tu misternie uknutą fabułę i masę szczegółów, na które warto zwracać uwagę. Główna bohaterka próbuje odkryć prawdę o sobie. 3 lata wcześniej straciła pamięć i czuje, że wtedy wydarzyło się coś traumatycznego. Razem z nią po nitce idziemy do kłębka. Ostatnie 200 stron pochłonęłam w weekend bez żadnej przerwy, nie mogłam się oderwać. Rewelacyjna książka, polecam gorąco!

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *